sobota, 28 lutego 2009

Faktycznie, Kraków (30)

 
Obserwowałem od kilku chwil, tę sympatyczną Grupę, jak śpieszyły do Adasia!- to najlepiej widać, gdy wokół jest wyjątkowo pusto.
Pojawia sie taka Grupa, "skądś z..kraju, ", albo i zza Oceanu; otóż sporo razy widziałem to podbieganie, jakby ściganie się, kto pierwszy, jak najbliżej..
..
Panie rozmawiały i nie rozmawiały,coś pokazywały na Pomniku i.. zaraz zdjęcia,,i znów jakieś uwagi; widać dawno tu nie były.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (29)

 
Niezwykle miejsce, nawet w tym Salonie! - nieraz się zastanawiałem czemu tak ulubione?
Miejsce !
Sama bryla pomnika jest z każdej strony piękna; jakby się kręciła !
..lecz miejsce jest genialne; ani metr w prawo, czy w lewo i otoczenie, w którą stronę nie patrzeć, jaka oprawa, jakby klejnotu.
Młodych najbardziej wkręcają spotkania.. i te schody.Obowiązkowe zdjęcia.
Tak ,miejsce jest fantastyczne, pod każdym względem.
..
Mnie osobiście ..jakby oprócz tego ..wkręca inskrypcja, genialnie prosta;
Adamowi Mickiewiczowi
Naród
..
Co jest o tyle szczególne, że..gdzie był wtedy - naród ?
..
"Naród" -jest to bez wątpienia temat poważny, więc zostawmy.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (28)

 
Z tymi różami to ciekawa sprawa; teraz nikt nie kupuje, a jak wracałem, już nie było.
" lecz to trwało parę godzin".
Racja.
Poza tym;były piękne.
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (27)

 
".to jakby za siebie "
..
Faktycznie, nie tylko " za siebie" - to nie grzech podziwiać, jak pięknie tutaj dziewczyny..maszerują, jak szykownie chodzą..
.".a już koło Pomnika, to wręcz paradują.."
..
Młodości!.Ty nad poziomy.."
..
Co racja to racja,,ach Blaise Pascal, przecież każdy był młody- jeśli jest stary..
"Tylko nie każdy o tym wiedział"
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (26)

 
..,to w lewo..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (25)

 
..to w prawo..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (24)

 
.,oglądam..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (23)

 
..i tak wędruje nieśpiesznie, oglądam się..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (22)

 
" zatem w prawo..?..casus study.."
Faktycznie, i tak zaraz musiałbym skręcić w lewo !
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (21)

 
"Zatem w prawo ..?"
..
Znowu żarty; tutaj akurat tak się składa,.
..ale to dziwne z tymi lewoskrętami; jakby policzyć w ciągu dnia, jaki byłby wynik ?
..a w ciągu miesiąca?..roku..?
"śmialo,śmialo,,ciągnij dalej"..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (20)

 
..lecz, co wtedy z tym ujęciem, tym obrazem, dla mnie już archetypem ?
..
Zatem wchodzić na Rynek Floriańską, a potem oblecieć i wychodzić..Grodzką i zatoczyć w prawo albo w lewo..Byle tylko nie dać się wciągnąć w ten lewoskręt jak w marketach!
..
Byłoby fajne wchodzić z różnych stron, jakby jednocześnie,,
"Drzwiami i oknami"- ..
..
Zatem musi być jakiś porządek, systematyka. Muszę to opracować.
Systematyka.
Posted by Picasa

piątek, 27 lutego 2009

Faktycznie, Kraków (19)

 
Jakbym faktycznie wszedł do salonu, tak się czuję za każdym razem jak tu jestem.
"Meble jakby znane, ale towarzystwo inne"- Ktoś żartuje, ale coś w tym jest, i może nie onieśmielenie, lecz rozkojarzenie.
Kiedyś muszę zerwać z tym wchodzeniem Floriańską!
Przyrzekam to od lat, ale teraz uroczyście.
Uroczyście.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (18)

 
Tędy tez bym powędrowal chętnie, mam nawet sporo czasu jak na moje pobyty w Krakowie. Jednak wyznaczone punkty istotne muszę zaliczyć spokojnie, a przy okazji załatwić konkretne sprawy.
..
"Sam Rynek wymagałby kilku pobytów z Canonem"- i zaraz postanawiam uroczyście,że tak będzie!- bo jest tego wart.
To prawdziwy Salon, ale Kraków ma ich kilka. Albo kilkanaście. Zależy jak patrzeć. Lecz..
"Rynek, to Rynek" - Ktoś dopowiada.
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (17)

 
Jest jednak problem psyche; jeśli facet kuca z aparatem, to i śmieszy i ciekawi i jakby to nazwać; zwraca uwagę.
To ostatnie jest najgorsze, jak sądzę, a dla mnie osobiście najtrudniejsze.
Właśnie; "niezwracanie uwagi, robienie ujęć mimochodem,"jakby od niechcenia", to kanon.
Zatem kilka razy z perspektywy dziecka, ale inaczej; opuszczę tylko rękę z Canonem; perspektywa ta sama.
Oj,oj; jak" paparazzi"- będę?
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (16)

 
Perspektywa dziecka; tamtego Malca,,Małego-Wielkiego Fotografa - zakręciła mnie trochę.
..
Generalnie pozostanę przy swoim podejściu; ujecie jako informacja.
"Lecz jeszcze kilka razy spróbuję i tamtego" - postanowiłem uroczyście.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (15)

 
..i ciekawiej; a przy tym trochę gimnastyki nie zaszkodzi nikomu.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (14)

 
..już jakby lepiej..
Posted by Picasa

Faktycznie, Krakow (13)

 
Raczej nie tak,,ale postanowiłem tego dnia spróbować kilka razy, jak to widzi dziecko, fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (12)

 
Faktycznie, ujęcia z perspektywy dziecka byłyby inne.
To jest niby oczywiste, ale jak stosować ?
Trudno.
Posted by Picasa

Faktycznie,Kraków (11)

 
Spróbowałem tak samo, z tej perspektywy,,ale trudno zobaczyć to samo co widzi dziecko; dla niego wszystko jest wielkie.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (10)

 
Maly Fotograf zaimponował mi; ale z komórką robić ujęcia jest o wiele trudniej - jak sądzę.
Nic jednak nie powiedziałem, tylko chwilę podziwiałem, jak malec ujmuje..jakiś plan.
Na to bym nie wpadł ; uczymy się ciągle, tak racja Blaise Pascal; wlsśnie od dzieci; w tej fazie życia one same uczą się najwięcej, to prawda.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (9)

 
Tak, imponujące.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (8)

 
Teatr Slowackiego, jak nowy, tylko fajniejszy.
"Lepsze materiały.."- jak powiedzial wtedy pan Adam S. , skromnie.
Także wykonawstwo lepsze, albo "technologia robót"..
..
Od dawna mnie korci ta alejka w lewo,, i odkładam.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków(7)

 
Ta budka też ciekawa; na co dzień udaje słup ogłoszeniowy.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (6)

 
Czekam cierpliwie, ale nikt jakoś nie przymierza.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (5)

 
Wszystko lśni.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (4)

 
Jeszcze obejrzalem się na Dworzec Kraków Główny - ten sam jak przed laty,a przecież inny,jak nowy.
"Trzeba to wyrażnie powiedziec; jest o wiele ciekawszy niż wtedy.."
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (3)

 
..a Peron I ?
Cóż, zmieniło się sporo, ale istota pozostała, w każdym razie jest ten sam, lecz nie taki sam; Ideal !
..i to ciągle sprzątanie, a właściwie, jak mówią Tubylcy;"pucowanie".
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (2)

 
Ten widok z Peronu I, od zawsze mnie wkręca; historia.
..i patrząc z daleka, od lat tak samo.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków

 
Posted by Picasa

"Nie ulega wątpliwości" .
Jesteśmy w Krakowie.
Chwile obserwuję dziewczynę jak sklada swój rower; wraca znad morza.
Młody konduktor, wyniósł uprzejmie na peron, z wagonu obok, który w połowie był tylko dla rowerów!
Wiadomo; młodości!
Peron aż błyszczy.
Zaraz ożylem, choć to jutro Popielec.

Kraków blisko

 
Pojawily się jakieś domy..
"Krakow blisko.." ..
Posted by Picasa

Popielenie (25)

 
Zadziwiające, jak Tubylcy lubią drzewa!
Otaczają się nimi na każdym kroku, dopuszczają bliziutko do swoich sadyb, a przecież to może być niebezpieczne.
Z drugiej strony, o ile to znam, każde takie drzewo coś znaczy.
Zwłaszcza takie samotne - na pewno nie samosiejki!
"Jakby pamiątka.."
Czegoś.
Posted by Picasa

Popielenie (24)

 
Było smętnie.
Coś jest i ze mną nie tak.
." a nawet sporo.." - Ktoś dopowiada..
..chciałbym byc i sam, i nie-sam.
Jednocześnie.
Posted by Picasa

Popielenie (23)

 
Co trochę otwierałem okno; za gorąco.
Wyłączyć ogrzewania nie potrafiłem, coś z tym pokrętłem było nie tak.
Posted by Picasa

Popielenie (22)

 
Drzew też szkoda; stoją tak i marzną..
.." a potem je ścinają"..
Fakt, to smutne.
Posted by Picasa

Popielenie (21)

 
Trochę czytałem , a raczej przeglądałem książki, które miałem oddać.
Też dziwne; zawsze mi szkoda rozstawać się z niektórymi.
"..to dokładnie jak z kobietą.."- Ktoś dopowiada.
Posted by Picasa

Popielenie (20)

 
..tylko w utopii można sie tak przenosić.
W realu podróż trwała, prawie dwie godziny ?
To dziwne, bo wydawało się, że pociąg śmiga.
Posted by Picasa

Popielenie (19)

 
..ach !
Tutaj Nik się zapędził, przecież to już Kraków, zatem domena Canona.
Posted by Picasa

Popielenie (18)

 
..a jednak jadę - powtarzam i ja.
Posted by Picasa

Popielenie (17)

 
Chwila-moment, i już jesteśmy przy peronie stacyjki w Białogonie.
Choć brzmi to dziwnie, odczuwałem satysfakcję; " a jednak jadę" - jakby powiedział Galileusz.

Popielenie (16)

 
Osobiście jestem przekonany, że uda się wyjaśnić fenomen Karczówki, dopiero z satelity.
..lecz też będę próbował, z ziemi ; w miarę możności" - jak powiadają Tubylcy.
Posted by Picasa

Popielenie (15)

 
Widać i Osiedle i Karczówkę, jednak dość daleko od siebie.
stwierdzam to po raz któryś, lecz wciąż zaskoczony. To jest naprawdę ciekawe, jak Karczówka inaczej wygląda z pociągu, a jeszcze inaczej z każdej strony. To zupełny fenomen.
"Dokładnie tak jest z kobietą; zależy skąd się patrzy" - Ktoś dopowiada.
..a więc nie jestem sam w przedziale.
..
Ale co to ? teraz w realu zauważyłem!
Wyznanie..
"złocisto krwiści.."
"Odezwały się, odezwały; neoliberały "
..
To by wiele tłumaczyło, myślę w realu,bo jeśli mają złocistą krew, to się spieszą -..zaprawdę, zaprawdę powiadam wam; "nie pociągnięcie długo" - jak powiadają Tubylcy.
Posted by Picasa

czwartek, 26 lutego 2009

Popielenie (14)

 
Jest i Karczówka !
..ach,,szkoda trochę, ale cóż; takie jest życie.
Operuję teraz z Nikiem; na Canonie musze oszczedzać miejsca; Kraków.
W ogóle muszę oszczędzać, aby sfinansować ten luksus.
Posted by Picasa

Popielenie (13)

 
Jak inaczej się czuję; piękny, kolorystyczny i czysty przedzial, za oknem migaja znajome drzewa, domy , ulice, - naprawdę jadę do Krakowa !
Jak powiadają Tubylcy; "jak lord".
Posted by Picasa

Popielenie (12)

 
Tak, nie ulega wątpliwsci; jedziemy, i to szybko.
Bardzo szybko..
..i coraz szybciej.
Posted by Picasa

Popielenie (11)

 
Chyba już jedziemy..?
Posted by Picasa

Popielenie (10)

 
Jeszcze sprawdzamy zegary..lecz na stacji chodzą jakby póżniej ..
Zatem to ja spóżniłem na stacyjkę w Białogonie.
Moja wina..
Posted by Picasa

Popielenie (9)

 
Coś takiego swojskiego, wzrusza jak się żegna i jak się wraca
Zupełnie jak ta klitka, gdy się wraca do swojej klatki w bloku.!
Jak powiadają Tubylcy; "ciasne, ale własne".
Posted by Picasa

Popielenie (8)

 
Patrzę prawie czule, na moją
ławkę pod zegarem.
Miejsce puste, wolne - a przecież moje.
"Moje"- to mocno powiedziane, ale tu rozumiem Blaise Pascal , coś takiego, do czego się wraca.
Posted by Picasa

Popielenie (7)

 
"Nawet ten dworzec nie jest taki straszny"- pocieszałem się patrząc, ale Ktoś dopowiedział; " zwłaszcza jak się wyjeżdża".
To tez racja, ach Blaise Pascal - przecież jechałem do Krakowa!, a w dodatku czekałem na pociąg pospieszny, i też nie byle jaki; Ustronie, z Kołobrzegu.
Posted by Picasa

Popielenie (6)

 
Tak, bezsprzecznie, pomysł z ta galerią fotogramów dworca z historii, byl znakomity.
Trochę historii, i trochę gimnastyki..kręgów szyjnych.
.".wreszcie Tubylcy zadzierają głowę" - Ktoś dopowiada - i biorę to za fakt; tutaj wszyscy, jeśli chodzą, to ze spuszczoną głową.
..
Tak naprawdę ludzie, zwłaszcza starsi poruszają się jak w półśnie,powłócząc nogami, z głową spuszczoną,a ramiona ściągnięte ale najgorsza w tym jest twarz,pełna cierpienia i zatroskana, jakby stężała.
Twarz, po chodzie i ubiorze -tak !. jest kilka takich wyznaczników sytuacji, których człowiek nie potrafi ukryć, choćby nie wiem jak się starał.
Ten typowy obrazek ulicy, strasznie mnie peszy i przygnębia.
Jak ujmować coś takiego ?
Kiedyś, muszę się przemóc; przecież to jak się poruszają ludzie, to też historia, nie mniej ważna od budynku ! -zmarkotniałem ..i powędrowałem okropnym tunelem na peron II.
Posted by Picasa

Popielenie (5)

 
Tak bylo; dworzec odbudowali Austriacy, a następnie zrobili sobie zdjęcie.
Tutaj frapował mnie nie tyle dworzec wtedy, co tory..tory...jakby ciut szersze, ale jednak, co tory, to tory.
Przecież już czulem , tę , jak powiadają Tambylcy; Reisefieber.
Tja.
Posted by Picasa

Popielenie (4)

 
Teraz z ważnym biletem, zaraz poczułem się inaczej. Rozglądam się spokojnie po tej historii dworca.
Ileż ataków!
Odpartych przecież. Nawet Ruskich przetrwał; chcieli spalić, ale nie zdążyli, bo przyszli wyzwoliciele, Austriacy..
Stoją sobie, patrzą i rozważają, remontować ?
..czy warto ?
..jakkolwiek było, tego jestem pewien; opcji burzenia nie rozważali.
Choćby dlatego, że tamten dworzec, był dla nich swojski; miniatura tego w Krakowie, a ten w Krakowie,to takie uproszczenie tego w Wiedniu - zatem jesteśmy u siebie.
Nawet nędzę tu zastali podobną, do biedy galicyjskiej; swojskość.
Bieda z nędzą,,- jak powiadają Tubylcy;"żywot pędzą" - a osobiście sądzę, że nie tylko tego dworca, ale Kielc - nigdy nie opuszczą!- tego jestem pewien,
Blaise Pascal - bo to naturalne, jak Amen w pacierzu.
Posted by Picasa

Popielenie (3)

 
Siedzę w holu stacji i medytuję; oto skasowali dopłaty do pośpiesznych !
Całkowite zaskoczenie- "i po co kupowałem wcześniej bilet ?"- Ktoś jakby uśmiechał aię..ze mnie ! - lecz choć Nieznany jest taki mądry - przecież nie wie wszystkiego, ani okoliczności tamtego zakupu, ani - jakie to dla mnie ważne, być z biletem na peronie stacyjki. Widać też nie wie, że PKP przewidziała taką opcje, jak się teraz nazywa; zwrotu biletu, jeśli w odpowiednim czasie, chce się tego dokonać.
Lecz w tamtej kasie - posłano mnie na peron drugi - do dyżurnego ruchu, abym poświadczył, ze nie pojechałem oto do Krakowa. Wtedy, jak będę miał pieczątkę i podpis Dyżurnego ruchu -to co innego; okaże się, że naprawdę nie pojechałem do Krakowa i mogą ten bilet przyjąć, ale za fatygę potracą 15% -ach..! nieżle pomyślane, jakby taka kara za nadgorliwość.
..
Nad tym tak medytowałem i odwlekałem; jak się pokaże pani w kasie obok, spróbuję ten bilet nie tyle oddać, ale zamienić; oni dokonają swoje potrącenia, a ja swoje..
Tymczasem rozglądam się, odkąd są te fotogramy, nawet jest tu znośnie,,ludzie oglądają trochę historii, faktów..naprawdę ciekawych;..i każdy patrzy na to samo, a widzi co innego - całkowita racja Blaise Pascal - tak jest wciąż, i tak będzie zawsze, jak sądzę.
..
Mnie osobiście na tym fotogramie, wciąga jedna postać - nie ten facet naprężony, ani Ruscy ! w szynelach, albo jacyś..
ale ta kobieta, fakt - nie wygląda na podróżną; a zatem, jakby powiedzieć kielczanka? sprzed stu lat.
Jak się tam znalazła ?
Może była umówiona z fotografem ?
..a sam fotograf, z tym całym majdanem, oto woła; uwaga, uwaga, albo "wnimanije!..stat smirno! -..
To mi tak wygląda : zlecenie samego Gubernatora, albo..Naczelnika Powiatu,.albo innego Komandira, - zatem, kobieta w głębi, byłaby żenszcziną Kogoś ważnego..- co opieram, na fakcie, ze stacja wtedy, to był obiekt strategiczny, a zdjęcia robiło się z całym rytuałem..
..
Faktycznie i praktycznie, w sąsiedniej kasie dokonalem wszystkich operacji finansowych; tutaj wszystko zależy.., kto rozpatruje sprawę.
Posted by Picasa

Popielenie (2)

 
Tędy na skróty, przecinając Zytnią, Równą, Zlotą i wreszcie Wspólną - do Turysty, jest parę minut - lecz ostrożnie ! - są pasy - to dokładnie w tym miejscu, kiedyś, kiedyś jechałem pierwszy raz na dużym męskim rowerze "pod ramę",przez łąke, polną drogą i nie wiedziałem jak się zatrzymać; odwlekałem upadek.
Więc ostrożnie, ach Blaise Pascal !- jak nieraz o tym myślę, o tym odwlekaniu ! Odkładaniu,,"ale przy okazji, coś się dzieje..?"
..
..i tak i nie; więc śniadanie w Kielcach, a nie w Krakowie, to raczej przyspieszenie - tym razem powitałem z radością.
Posted by Picasa

środa, 25 lutego 2009

Popielenie

 
Komunia ; "Kto w dzień i w nocy rozmysla nad prawem Pańskim, ten wyda owoc w swoim czasie"
..
Niczym się nie przejmując, wprost ze stacyjki w Bialogonie wylądowałem tutaj, na Zytniej.
Dochodzila ósma.
Posted by Picasa

wtorek, 24 lutego 2009

SPIRITUS MOVENS (4)

Blaise Pascal ;" Niech nam tedy nikt nie zarzuca braku jasności, skoro my go sami głosimy"
..
Pobyt w Krakowie udany. Podróż tam ciekawa; o minute wcześniej był pociąg na stacyjce ! Albo ja się spózniłem minute; do peronu miałem jakieś 60m !
..i bardzo dobrze; wróciłem MPK, zjadłem śniadanie w Turyście, a pojechałem pośpiesznym po 9.
Przez co podróż stała się niezwykle interesująca; sam w przedziale ! Przedział był jak kiedyś w I kl.- po trzy miejesca, czysto, mogłem czytać, robić ujęcia etc. - jeden minus tylko; było zbyt gorąco, musiałem co trochę otwierać okno.
Ważny szczegół ; pociąg jechał z Kolobrzega; Ustronie !
..
..ach Blaise Pascal; inne czasy !
Wtedy, wtedy jak jeżdżiłem do  Krakowa, te dziwne wagony, ale ławki już nie były drewniane ?
Chyba jednak były drewniane !
Kraków inny, dziewczyny inne, ja inny , wszystko inne, a przecież co do istoty, takie samo; gdzie się podziało - drobiazg- 45 lat ? - no gdzie ?
Tak medytowałem na Peronie I w Krakowie, który  w tym wszystkim, jest najbardziej podobny, do tamtego jaki był - ale zupełnie nie da się zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi ?
..takie spędzanie czasu .."niczemu nie słuzy" - jakby Ktoś dopowiedział; znów nie byłem sam !
Kto tym razem koło mnie ?
Może poczciwy Szestow, ach Lwie- wybacz, ale nie pamiętam  otieczestwa- może to i on ?
Z tym swoim; POTESTAS  CLAVIUM -wlast Kluczei - jakiś Ruski - mi to podarował na skwerze, tam była fontanna; wracal z Wiednia , etapami, a pracowalem w Blachowni śl- więc to było w 1966 r. - Zakłady Chemiczne etc. - mieliśmy w Krakowie..Zjednoczenie !
Jak to brzmi egzotycznie teraz, więc co miesiąc, przyjeżdżałem ze sprawozdaniem - jakieś wykazy, tablice - nic się nie zgadzało w tych kolumnach, czy wierszach; bo to były same zawiłości..ale były telefony, nawet dalekopisy; były hotele - byłem bardzo rad zostać - a jeśli wracać - to czemu nie ?
Zawsze I kl. -bo to były takie bilety sieciowe, albo na trzy dyrekcje DOKP- albo na wszystkie ! - można było jechać do Rzeszowa, albo nad morze - i wrócić do Krakowa - gdzie w hotelu już czekały dalsze rozmaitości, a potem do Zjednoczenia; wszystko wyjaśnione.!
..
Tak,ten Ruski był z Wiednia - ale dokąd ON jechał wtedy ? - był ciekawy - i podarował mi Szestowa- tak, po prostu otworzył swój czemodan i zwyczajnie wyjął, jakby mimochodem tę dziwną książkę, całkiem po prostu, "prosto tak.." !,- a  był tam też fotograf na skwerku i robiło się jak w automacie zdjęcia - marne, ale na poczekaniu. Zrobiliśmy więc zdjęcie i poszli !
Na 43 lata - bo teraz na Peronie I w Krakowie,- czekał na mnie, z tym swoim Szestowem - Lwem..i jakimś  jeszcze..i znów opowiadał, jak wtedy, jakby go znał osobiście, bodaj czy nie z Paryża ? - ale na pewno nie z Wiednia.; tak ; nie z Wiednia.
..
Błędem było zawsze moim,że się z takimi ludżmi rozstawałem, bez kontaktu,"prosto tak"- jakby to było normalne i umówione, że się spotkamy, gdy będę w Krakowie - a on też.
..lecz mimo wszystko uważam i ten pobyt w Krakowie za udany.
..
Osobiście sądzę, że w każdej podróży, tak Blaise Pascal, ..jednak wydaje mi się, że najważniejszy jest POWRÓT .
..
Przecież wróciłem, tym okropnym pociągiem wieczornym; jak powiadają Tubylcy; "pociągiem KALWARYJSKIM ".
Zaiste, kalwaryjskim.
Zatem; Amen.

..

niedziela, 22 lutego 2009

Pauza (81)

Pauza trwała, lecz rosło we mnie  znużenie i zniecierpliwienie.
Chciałem to skończyć, ale ujęcia robiłem mimo to. Faktem jest, ze byłem nie na swoim miejscu i w niewłaściwym czasie.
Fili czekał na lekcję, coś tam przeglądał, jak zwykle.
Teraz w realu, ponad trzy tygodnie póżniej, żal mi tej okazji porozumienia się z kotkiem, ujęć mogłem zrobić dużo więcej, by spokojnie interpretować.
Przekaz kotka.
Jestem pewien, że chciał opowiedzieć swoją story.
Jak bardzo czegoś pragnie, tylko nie wie czego ?
..ale ja domyślam się.
Kotek pragnie miłości, szuka swojej kotki, tylko nie wie, ze ONE w ogóle istnieją !
..bo skąd miałby wiedzieć?
Ta bombka, była jego marzeniem, ale cóż; nie byla to zaczarowana kotka.
Potem był taki smutny.
To znowu nie to.
..
..ach Blaise Pascal, samo życie !

sobota, 21 lutego 2009

Pauza (80)

 
Jestem..podziwiajcie.
Posted by Picasa

Pauza (79)

 
Pragnienie spelnione..
Posted by Picasa

Pauza (78)

 
..i Kotek całuje Bombunię !
..ale czy nie można było prościej, frontalnie..?
Spoko; wtedy nie byłoby ważne.
Posted by Picasa

Pauza (77)

 
..już, już..
Posted by Picasa

Pauza (76)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (75)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (74)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (73)

 
"Podziwiacie?"
Posted by Picasa

Pauza (72)

 
Teraz kotek wie dokładnie co chce zrobić, ale aktorsko przedłuża..i uśmiecha się.
Posted by Picasa

piątek, 20 lutego 2009

Pauza w Pauzie

 
Kotek na stole ?
Czemu nie ?
Zazwyczaj, to coś innego.
Swoją drogą szkoda, że to ujęcie kompaktem..i przecież nie u siebie, tak się panoszę.
Posted by Picasa

Pauza (71)

 
Kotek odpoczywa przed decydującym atakiem.
..oczekuje tez podziwu..
Poza tym sądzę, zagrzal się za bardzo..
Posted by Picasa

czwartek, 19 lutego 2009

Pauza (70)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (69)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (68)

 
"..alez, to juz było" - patrzymy zawiedzeni.
"spoko"- to taka aktorska zmyłka.
Efekt rozwiązania musi być tym większy..
Posted by Picasa

Pauza (67)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (66)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (65)

 
..
Posted by Picasa

Pauza (64)

 
..OKay
Posted by Picasa

Pauza (63)

 
"Sprawdzimy gorącość jasności.."
Posted by Picasa

Pauza (62)

 
koncentracja..
Posted by Picasa

Pauza (61)

 
Action !
Posted by Picasa

Pauza (60)

 
..aktorsko przeciągal; delktowal się..
Posted by Picasa

Pauza (59)

 
Oklasków ?

Pauza (58)

 
..oczekiwał może pochwał?, zachęty?
Posted by Picasa

Pauza (57)

 
..patrzał ironicznie z góry..
Posted by Picasa

Pauza (56)

 
..lecz odwlekał..
Posted by Picasa

Pauza (55)

 
Teraz wiem,że w tym momencie miał rozwiązanie zadania, które wymyślił..
Posted by Picasa

Pauza (54)

 
..następuje koncentracja..
Posted by Picasa

Pauza (53)

 
..Lecz w duchu nie jest zadowolony z finału.
Szuka wciąż rozwiązania, "dla ratowania twarzy" - jak powiadają Tubylcy..
Posted by Picasa

Pauza (52)

 
Kotek mimo to, oczekuje podziwu.
Posted by Picasa

Pauza (51)

 
Kotek rozważa..
Posted by Picasa

Pauza (50)

 
.. jakoś nie może złapać.
Posted by Picasa

Pauza (49)

 
Moment kluczowy; kręci lapką, ale..
Posted by Picasa

Pauza (48)

 
Smiało kotku; calkiem blisko..
Posted by Picasa

Pauza (47)

 
Posted by Picasa

Pauza (46)

 
.."podziwiacie?"
Posted by Picasa

Pauza (45)

 
.ale dla kotka, to nie takie proste..
Posted by Picasa

Pauza (44)

 
.."jeśli chwyci, to potem bombkę potlucze.."
Fili kiwnąl glową; nie ingerujemy.
Posted by Picasa

Pauza (43)

 
Tam wlasnie Nachbarin schowala jakies cacko.
NIeosiągalne dla kotka.
Posted by Picasa

Pauza (42)

 
Dopiero teraz wiem; już coś znalazl i uśmiecha się..
Posted by Picasa

Pauza (41)

 
"co teraz ?"
Posted by Picasa

Pauza (40)

 
Medytacja.
Posted by Picasa

Pauza (39)

 
Usmiecha się zadowolony.
..
To byl wstęp, trochę przydługi tym razem; pogoda..
Posted by Picasa

Pauza (38)

 
Kotek rozważa te miłe stwierdzenia.
Posted by Picasa

Pauza (37)

 
"..i mądry !"
Posted by Picasa

Pauza (36)

 
Piękny i niezwykły..
Posted by Picasa

Pauza (35)

 
Kotek przyjął komplementy, teraz medytuje; "jaki jestem piękny".
Posted by Picasa

Pauza (34)

 
..ależ tak !
Posted by Picasa

Pauza (33)

 
..naprawdę..piękny..
Posted by Picasa

Pauza (32)

 
..a dziś szczególnie piękny..
Posted by Picasa

Pausa (31)

 
To już rytuał; coś za coś.
Najpierw muszę pochwalić kotka, że jest piękny.
Posted by Picasa

Pauza (30)

 
Action.? - "czemu nie" - ; Fili się zgadza.
Posted by Picasa

Pauza (29)

 
Widok Canona w moim ręku, zelektryzował kotka.
Podniósl się, oczy mu zablysły; action!
Posted by Picasa

Pauza (28)

 
Znów wędruję po ujęciach; 28.stycznia 2009, pauza w nauczaniu, Fili czeka na kolejną lekcję.
Kotek czeka też. Mam oddać Canona , po to zajrzałem.
Posted by Picasa

Zawirowanie (11) a

 
Posted by Picasa

Zawirowanie (19)

 
Nareszcie; wyjdę na chodnik.
Powędruję rażniej.
Posted by Picasa

Zawirowanie (18)

 
"Nawet spory ruch w tym blocie "- patrzę nie bez atysfakcji - ale smutno.
Posted by Picasa

Zawirowanie (17)

 
Jak wtedy czułem, o co w tym chodzi z gazem, uliczką i w ogóle..?
Pewnie o kasę; gaz jest niezbędny w bloku i w domku - tyle opiera się na gazie, tylko jak to będzie dalej ?
Dlatego ten gaz niepokoi, bo nad jednym wierzycielem stoi inny, a rachunki są coraz trudniejsze.
Nic nie rozumiem - jak to próbuję ustalić.
Gazownia Kielecka.
Posted by Picasa

Zawirowanie (16)

 
..nie zaszkodzi.
Posted by Picasa

Zawirowanie (15)

 
Trochę gimnastyki..
Posted by Picasa

Zawirowanie (14)

 
Tutaj frapuje nie tylko willa; kawalek prywatnego chodnika.
Posted by Picasa

Zawirowanie (13)

 
Trudno, odwróciłem się w druga stronę, by pieska nie peszyć.
Domki jak domki, nawet typowe.
Za to droga oryginalna, fakt.
Posted by Picasa

Zawirowanie (12)

 
Faktycznie, nie wyglądało to najlepiej, to powitanie.
Obojętność.
Posted by Picasa

Zawirowanie (11)

 
Speszyłem się jednak.
Psiak nie wyglądał najlepiej po tej wizycie.
"Może był w Gazowni"?- .."ale nie zastał Szefa..?"
.."albo u Znajomej, i też Jej nie zastał?"
..
Szkoda, nie będzie miał humoru na przywitanie ze mną.

środa, 18 lutego 2009

Zawirowanie (10)

 
Młodości , o młodości !
.."ty nad poziomy wzlatuj"- ja chce Poeta, a ja cicho dodaję; "tobie nawet błoto niestraszne!, -niestraszne, a nawet ..obojętne?
..lecz w głębi wypatrzyłem po prawej ..pieska !
Psiak załatwił sprawę i wraca - jak celowo działa !
..nie włóczy się gdzieś, tylko wraca.
Tylko..
Jak ma przejść na drugą stronę, przez to błoto ?
"Przecież nie ma butów" - myślę ..i czekam, tak, w realu, czekałem naprawdę.
Chciałem się przywitać.
Posted by Picasa

Zawirowanie (9)

 
Domy są naprawdę okazałe i różne, a przecież, ta różnorodność nie razi.
Jak powiadają Tubylcy; "Tak krawiec kraje, jak materii staje..", fakt.
..
Teraz w ujęciach wypatrzyłem dziewczynę, jak śmiało wędruje, po tym błocie; mlodosć !
Posted by Picasa

Zwirowanie (8)

 
Piękne naprawdę - tylko ta droga..
..i Gazownia obok.
..
Bardzo niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak uciążliwe jest to sąsiedztwo.
Lecz bądzmy sprawiedliwi; kiedy Gazownię urządzano - to "tutaj" bylo poza Kielcami,poza osiedlami - strefa ochronna etc.
Teraz..- no cóż teraz, jest, jak jest; postęp.
..
Osobiście uważam,że mieszkancy STREFY, ,powinni mieć bonus z Gazowni, za ryzyko, jakie podjeli.
Posted by Picasa

Zawirowanie (7)

 
Piękne.
Jak powiadaja Tubylcy; "jaki pan, taki kram" - zaiste.
Posted by Picasa

Zawirowanie (6)

 
Pozostają ujęcia tutaj.
Także w tym sensie wybór jest racjonalny, że wiem co tam by zobaczył.
Malowniczą uliczkę; po obu stronach zaspy śniegu.etc.
Jakby zaprzeczenie istoty samej; nędza drogi ustrojona; żadnego kontrastu z eleganckimi domami, ,nawet willami ?
Jak na Kielce to i willami, czemu nie - bez wątpienia sporo się pobudowało w tych latach w Kielcach.
"Kto ma głowę na karku, to się stawia" - jak powiadają Tubylcy, ale dodają też; " jest dom, chłopa nie ma "-
..ale bądzmy szczerzy, nie zawsze i nie od razu.
Niektórzy cieszą się trochę domem, a potem inni sie ciezsą i krytykują;" ja bym inaczej".
Co na jedno wychodzi.
..cóż; dom tutaj, to naprawdę coś.
Posted by Picasa

Zawirowanie (5)

 
Jakby to bylo wtedy, ach Blaise Pascal ..?
..
Osobiście uważam, że teraz osaczenie jednostki jest straszniejsze.
Wprawdzie nie ma stosów, ani zwierzęcej grożby walki o życie,..i ..czego jeszcze nie ma ?
Poddaństwo jest przecież jeszcze gorsze, ale najgorsza w tym wszystkim jest świadomość nędzy w jakiej się znajduję.
..
..otóż dyskutowałbym Blaise Pascal, czy jest to moja przewaga..?
..
.."a teraz jest gaz.".i taka uliczka do Gazowni w Kielcach.
Teraz w realu jest tam śniegu "po pas " - jak powiadają Tubylcy - choć naprawdę nie byloby i do kolan.
..
..a jakbym tam powędrowal ?
Znów pokusa, którą trzeba odgonić; to osiem kilometrów - lekko licząc.
Posted by Picasa

Zawirowanie (4)

Teraz w Kielcach śnieg po pas, a ja wracam do sprawy z Gazownią - dokładnie przed tygodniem
Jestem zawirowany.
Faktem jest, że sprawę rozpatrzyli życzliwie i nad podziw.
Minął tydzień i siedzę spokojnie; nie poajwią się Lowcy Liczników !
..nie z Gazowni, w każdym razie, jeszcze nie tym razem.
..lecz oto pojawił się sympatyczny pan G. - tym razem z Elektrowni, odczytał licznik i pokręcił głowa; dużo !
Faktycznie, no i co teraz ? - pytam.
"Na razie nic" - "tylko rachunki" - mig-mig i są dwa, - "ładne nic".
Kolejne zawirowanie. Powoli" dochodzę do siebie"- jak powiadają Tubylcy.
Za tydzień, nie,,za dwa, też nie - ale trzeba będzie w trzecim tygodniu bez wątpienia udać się do Elektrowni i coś zdziałać.
W tym czasie Gazownia się zniecierpliwi niesamowicie i..
Znowu wędrówka do Gazowni, a śniegu już nie będzie?i na tamtej drodze błotnistej spotkam psiaka, a następnie dziewczynę - jak brną w błocie po kostki.
..
Tak chyba nie będzie w szczegółach ; istota pozostaje, coraz więcej tam widzę zrozpaczonych PT petentów - co jest żadną pociechą .
..a wręcz utrudnieniem!
Na przestrzeni tych lat, widzę tam coraz więcej takich jak ja, albo podobnych interesantów.
..więc powoli staję się normalsem ?
Jednak, coś gorszego nadciąga od niepłacenie rachunków.
..
To także jest żadną pociechą.

wtorek, 17 lutego 2009

Zawirowanie (3)

Takie kontrasty, tutaj, to pułapka, na co dzień. strefy wpływów; do Gazowni droga , jak na Kielce - OK - żeby dojechać, fakt; to widać...
..
Jeśli faktycznie zbankrutuje Kalifornia, to możliwy jest również najbardziej ponury scenariusz sprzed dokładnie 80.lat - wprawdzie wtedy USA produkowały ,az 50 % dóbr świata -
Teraz ten udział jest mniejszy znacznie - ale i tak znaczący.
Obawiam się, że tej ulicy już nie zrobią i nawet powiedziałbym więcej.
..
Ta cisza; jak mówią Tubylcy ?
"Cisza przed burzą"
..Jeśli bankrutuje Kalifornia, to juz wszystko jest możliwe.
Cisza.
Jak to pięknie powiedział Mickiewicz w Panu Tadeuszu ?.
....o ciszy przed burzą.
Muszę poczytać.

Zawirowanie (2)

Jakby to powiedzieć; ten biedny piesek nie daje mi spokoju, - że musi biegać tak błotnistą drogą.
Osiedle willowe - tuz pod brama Gazowni ?
...aż nie wierzyłem jak sam tamtędy wędrowałem!
Musze znaleść tego psiaka i wytłumaczyc sytuację, której sam nie rozumiem.
..
Jak powiedział Poeta;
"Chciałem już zamknąć dzień na klucz,
Jak doczytaną ksiegę,
Owinąć sie carną ciszą
I zasnąć na potęgę."

Musiałem znaleść te ujęcia ! Przy okazji, mały eksperyment techniczny..
..ach Blaise Pascal ! - co za czasy, to by sie dopiero spodobało; zadne karteluszki, ani nozyczki - a przy okazji; nie grozi spalenie na stosie, to fakt niezbity.
..
Nadchodzi coś złego i tak; musimy mówić póki można; jak Czarna Chmura !
..
Szczęśliwcy nad Pacyfikiem juz nie tacy beztroscy; nie o pożary teraz chodzi.
Jak to możliwe, ze bankrutuje najbogatszy stan USA; Kalifornia ?
..az nie wierzę; ale fakty, masowe zwolnienia w administracji, służbach stanowych etc- podobno ok.20 tys.ludzi z dnia na dzien !
Ponad 20% administracji i służb - to jest nie do wiary; nie ma pieniędzy !
Zatem gdzie się podziały ? - uprzejmie zapytuje.
Nie wiem jak będzie z Docy; a przecież radziłem; zostać tam na Alasce ! - nawet nie wracać po ciuchy ! i co teraz ?
Przecież to ósma gospodarka swiatra; Kalifornia - bankrutuje ?
..
Jestem zawirowany.

poniedziałek, 16 lutego 2009

Zawirowanie

Blaise Pascal;" Potworna to rzecz widzieć w tym samym sercu i tę wrażliwość na najmniejsze rzeczy, i tę osobliwą bezczułość na największe."
..
Wzruszam się psem który nie może przejść ulicą od Gazowni - bo takie jest błoto na tej "Podkarpackiej", czy "Podtatrzańskiej" -" ulicy "- a jakoś obojętny jestem, że miałem taki sam problem z przejściem - i po co tam byłem - jak tylu innych ?
..
Coraz częściej ogarnia mnie poczucie bezsensu tej wegetacji.
Słaba to pociecha, że niebawem przekonają się inni, gdzie się znależli, na jakiej uliczce "transformacji" -

Tymczasem mam zawirowanie drobiazgami, jak w niespodziewanej śnieżycy w niedzielę gdy nad Silnica stracilem orientację.
Musiałem sie zastanawiać , czy dobrze ide do Chęcinskiej!- bo widac bylo na kilka metrów! - przecież szedłem coraz dalej i dalej.

Z drugiej strony, Blaise Pascal - czy mam jakiś wpływ na rzeczy wielkie?
Drobiazgi od zawsze dominują i osaczają.

muszę opanować technikę operowania drobiazgami, jak tymi ujęciami i zająć się serio.
Jakby zatrudnić.

Nauczanie (21)

 
Canon blysnął triumfalnie i nieoczekiwanie.
Już nie moglem udawać, że migam niepostrzeżenie.
Przeprosilem bardzo i podziękowałem.
Posted by Picasa

Nauczanie (20)

 
Tutaj miło, coraz milej - kotka nie ma !- widać ocenił sytuację, jako dobrą - może śpi.
..
Jest oczywiste, że jakieś rygory być muszą w życiu zborowym, także wobec uczniów.
Ciekawe jak to robią inni, teraz, żeby nie sięgać do klasyków,bo to fikcja - ale w praktyce; Tubylcy posyłają dzieci do szkól w Europie, a nawet w Ameryce - i one, te dzieci -świetnie sobie radzą.
Coś w tym jest, że także Tubylcy sobie radzą nieżle w Europie, nawet teraz w kryzysie.
Jak powiadają Tubylcy; "zanim gruby schudnie, to chudy padnie".
..
..i co wtedy ? - uprzejmie zapytuję.
Posted by Picasa

Nauczanie (19)

 
Właśnie, właśnie - czy nie mogłoby być tak zawsze w nauczaniu ?
Jedna klasyfikacja, jakby summa summarum; w prawo, albo w lewo - i bez ocen.
..
Osobiście sądzę, że tak rozbudowany system ocen, uwag, spostrzeżeń wokół ucznia - nie pojawił się przypadkiem
w szkolnictwie teraz, zwłaszcza w Kielcach !
Tutaj chodzi o coś o wiele więcej, niż ocenę postępów ucznia w nauczaniu.
Tutaj chodzi o to, aby dzieci się bały - im więcej, tym lepiej.
To nie prawo z fizyki, to prawidło trwania..LUSTERIAN.
Szkola musi być straszna i już.
..
..albo .. "i basta" - jak mawiają Tubylcy.
Posted by Picasa

Nauczanie (18)

 
Krzątałem się jakby szukając kotka i migałem.
Tutaj był luz frapujący i obustronny.
Wreszcie skapowałem !
Już była klasyfikacja, zatem bez ocen, bez tej wiszącej grozby, że każda nietrafna odpowiedż może wplynąć na ocenę !
Posted by Picasa

Nauczanie (17)

 
Zatem zagadnienia można rozwiązywać spokojnie i miło?- nawet z fizyki ?
..a jeśli z fizyki, to i z innych przedmiotów tym bardziej !
Z moich lat przecież, wspominam fizykę na poziomie technikum - jako trudną dziedzinę, prawie jak matma; a dla innych była najtrudniejsza właśnie fizyka !
Posted by Picasa

Nauczanie (16)

 
Tutaj nadstawiłem ucha; bo Fili był wyrażnie przepytywany i to z teorii ruchu - a przecież było miło ..i wręcz na luzie.
To mnie zafrapowało!
Dlaczego ?
Posted by Picasa

Naucznie (15)

 
Tym razem kotek byl spokojny, gdzieś się schował.
Lekcja choć problemowa - jak to fizyka ! -tym razem bez egzaminu.
Tutaj skojarzyłem o co chodzllo wtedy kotkowi; popisując się, chcial odwrócić uwagę od Fili - dziś nie czul zagrożenia.
Posted by Picasa

Nauczanie (14)

 
Tutaj wprosiłem się na lekcję żeby..zrehabilitować Canona.
Kiedyś robiłem ujęcia lekcji fizyki, bo dokazywał kotek.
Te z Canona przepadły !
Doprawdy, trzeba wiele wysiłku, aby zmarnować ujęcia Canona; a mnie to się udało !
Robiłem ujęcia bez karty,,sądziłem,że Canon ma trochę pamięci wewnętrznej.
Ten model akurat nie ma - wszystko przepadło.
Gdybym wtedy nie podpierał się Nikiem - całe popisy kotka na firance przepadłyby. .!
Posted by Picasa

Nauczanie (13)

 
Jakos minęla nam kolejna pauza.
Fili cos tam robil u siebie, a ja milo bylem zaskoczony; fizyka.
..
Prawdę mówiąc organizacja tego nauczania była bardzo dobra i widziałem, to znaczy bardziej słyszałem - duże zaangażowanie
PT Nauczycieli - a jednak,jak sama Pani Profesor stwierdziła na koniec; nie dało sie przerobić calego materiału jak z klasą.
Posted by Picasa

Nauczanie (12)

 
Jeszcze raz dziękujemy, naprawdę.
Posted by Picasa

Nauczanie (11)

 
Nie ma dwóch takich samych ujęć, jeśli robi się w sekwencji 3-5 sekund, stale w nadziei, że to nie ostatnie.
..lecz cóż; nic nowego się nie dzieje.
Posted by Picasa

Nauczanie (10)

 
..i tak dziękując i przepraszając, powoli się wycofuję.
..
Nauczanie religii jest trudnym zadaniem.
Zawsze było trudnym, a teraz jest trudniejszym niż wtedy.
Prawdziwa misja.
Katecheza.
Od której pełnienia, księża chętnie by się całkiem uchylili, ale nie wypada.
Zatem przyjęli pozycję wygodną; jakby nadzoru, konsultacji, wizytacji.
Ciekawe; ale mężczyzni-katecheci, to wyjątki.
..
Osobiście sądzę,że kobiety jeszcze raz uratowaly tutaj sytuację.
Posted by Picasa

Nauczanie (9)

 
Naprawdę Fili jakby się uśmiechał - ale nie można przeciągać.
Lekcja, to lekcja.
Posted by Picasa

Nauczanie (8)

 
Nareszcie i Fili się odprężył.
..
Będę musial się tym zająć..
..
Lekcja religii, ma wielkie znaczenie.
..
a kiedy tutaj będą lekcje ekspozycji własnej osoby ?
Co akurat z asertywnością, nie musi być tożsame.
..
Smialość, otwartość,szczerość, życzliwość - tutaj ?
Jakie to piękne, ale - .
..
Ukochajcie sprawiedliwość, wy co sądzicie ziemię, ze czcią rozmyślajcie o Panu, szukajcie Go w prostocie serca,
albowiem znajdują Go ci, którzy Go nie kuszą,ukazuje się zaś tym, którzy w Niego wierzą.
(Biblia,Księga Mądrości 1,1-1.2)
..
Posted by Picasa

Nauczanie (7)

 
Tak, tak o wiele lepiej.
Nawet Fili, jakby sie przemógł, trochę..
..
Osobiście uważam, że niechęć do fotografii migawkowej jest starannie wpajana; fałszywa skromność, jako cnota.
Otóż nie dzieje się to przypadkiem, bo nie ma przypadków; do ujęć, trzeba mieć prawo; trzeba ..zasłużyć.
Kiedyś foto było elitarne.
Dopiero teraz zaistniało naprawdę, poprzez dostępność.
..
Osobiście uważam, ze dobiega końca era gwiazdorstwa.
Wszędzie pełno obrazów sytuacji i ludzi, o ileż ciekawszych niż celebrities.(celebrities.com)
Wszędzie pełno fabuły, dramatu i tragedii -i po co zmyślać?
..
..ach Blaise Pascal!, niektórzy przestają się nawet dziwić, że istnieją naprawdę.
Posted by Picasa

Nauczanie (6)

 
Nareszcie !
Już nie można bllo dlużej czaić się z Canonem.
Nawiazaliśmy kontakt wzrokowy; ,,bardzo przepraszam, ale czy mógłbym..?
..i pokazuję Canona..
..i mam dyspensę ; minuta.Dwie.
Pani jest bardzo mila; tutaj zauważam prawidłowośc.
..
Nie próbuję nawet,,jak nie mam przekonania.
..
Jest też prawidlo ogólniejsze; niektórzy ludzie, dla zasady - nie chcą ujęć - lekcja, nie-lekcja, gdzie by to nie było.
Takie jest ich prawo, i w pełni to respektuje.
..
Osobiście jednak uważam, ze popeełniają bląd; nieodwracalny.
Już nigdy, nie będą tacy, jak w danym dniu, w danej chwili - tracą okazję zobaczyć się kiedyś, kiedyś -a to ma wielkie znaczenie.Dla nich, wtedy.
Ocalona chwila.
Ocalona lekcja.
Duch czasu.
Pozdrowienia stamtąd.
Ujęcie jako fakt, widzialny, lecz niekoniecznie prawdziwy.
..ale potem, potem; prawda.
Posted by Picasa

niedziela, 15 lutego 2009

Nauczanie (5)

 
Jeszcze nie..lecz bylem jakby bliżej.
..
Jak dotychczas w tej sprawie ujęć nauczania - tylko raz! się udało; pomógl wtedy kotek na pamiętnej lekcji fizyki - wdrapał się na firankę !
Dopiero potem zrozumiałem zachowanie kotka, chciał odwrócić uwagę od Fili , chciał mu pomóc!
..
Teraz kotek warowal ,, i to raczej na mnie patrzał surowo; spoko!
Posted by Picasa

Nauczanie (4)

 
Teraz mają dobrze na religii; odwolania do Biblii wprost !
..
Wtedy, wtedy bylo całkiem inaczej!
Sióstr Nazaretanek Biblia jakby nie interesowała; nawet nie wspominały o tej Księdze-Ksiąg !
Katechizm na pamięć !
Egzamin przed Pierwszą Komunią św. - pamiętam do dziś - a wtedy, wtedy- mialem nieco ponad 8.lat - czemu tak..?- akurat na zakończenie II klasy ?
Nie mam pojęcia - po prostu.
Co jednak pamiętam najdokładniej z całej ceremonii?
Oto wymaszerowuję z posesji przy Słowackiego 7 - sam ! - bo matka nieco spózniona, tak kazała.
..wiec maszeruję do Katedry wystrojony, z tą świecą; krótkie spodenki, marynarka; na świecy kokarda etc.- idę szybko..
.. a wszyscy mijani ludzie uśmiechają się miło, nawet pozdrawiają! - i nikt się wcale nie dziwi, nie pyta, czemu ja sam, tak zasuwam na Komunię Pierwszą - nikogo to nie dziwi! - to właśnie pamiętam.
.."to byl znak, że niebawem będziesz sam" - Ktoś dopowiada, teraz.
..ale wtedy, wtedy- nic nie wiedziałem, bo skąd ?
..
To była ważna lekcja religii, i od tej pory, bardzo serio traktowałem ten przedmiot w szkole i w ogóle; lecz bez Biblii! - a teraz, wertują tę wielką Księgę - szukają jakiegoś cytatu , ach! - "może pomóc"?- Ktoś zapytuje - i właśnie na tym cytacie, i z jakiej Księgi ?..
..ach Panie, jaki jesteś laskawy - ale jeszcze nie wjechałem, bo znależli sami..
Posted by Picasa

Nauczanie (3)

 
Tymczasem pilnie nasluchuję, a słuch mam rysia!
"czyli jeszcze lepszy niż kotek?"- Ktoś pyta - więc znów nie jestem sam, teraz,,
..ach, action!
Posted by Picasa

Nauczanie (2)

 
Trochę ośmielony, tym pochwaleniem Biblii Fili, i tym, że miałem w tym udzial, kręcę się w sąsiedztwie z Canonem w ręku; nie mogę ot tak sobie wparować tam na lekcję, i spytać - czy można ?
Co na to Pani..co Fili, co kotek ?
chyba, że coś zaistnieje, zdziałaj coś kotku, action !
Posted by Picasa

Nauczanie

 
Nauczanie indywidualne Fili, dobiegło w czwartek do wyznaczonego limitu godzin .
Mało tego było, jedna trzecia tego co miałby w szkole, ale dobre i to !
Smutna konieczność, takie koło ratunkowe; chwyci ?, nie chwyci?
..
Osobiście uważam, że nic nie zastąpi dziecku NORMALNEJ szkłly, otoczenia innych dzieci, tyvh szkolnych rytuałów, a nawet budynków. Nauczanie indywidualne w ciasnym mieszkanku blokowym, jest cieżkie dla obu stron; dla dziecka wręcz mordercze; musi sam starczyć za całą klasę !
Przy jednym stole z nauczycielem, Fili siedział z początku jak trusia!- to jest naprawdę trudne, a nawet bardzo trudne.
Także dla nauczyciela; odpadają pytanka rzucane tu czy tam, mimowolne przerwy, żarty , i cale rytuały z dziennikiem,listą,adnotacjami tam etc.
..
Jak to obserwowłem, w przypadku Fili - to nie wiem, kto miał trudniej; ONI, czy on ?
Jednak patrząc z jego strony, mimo wszystko był to jego sukces.
Po pierwsze przetrwał - bez większych wpadek,
po drugie dal się poznać z innej strony,
po trzecie, i czy nie najważniejsze ?
Oto Fili, od lat poniewierany przez PT Grono Zespołu Szkół - oto on, zahukany tam i wystraszony, postponowany także przez ekspansywnych kolegów - oto tenże Fili - występował w roli gospodarza, mógł nawet się w tej roli oswoić - i nie musiał się zgłaszać, poprzez innych przepychać ! - i mógł nawet coś powiedzieć od siebie - oczywiście na temat.
Korzyść odniósł jeszcze jedną; jego ukochany kotek, podobał się wszystkim, a przy tym jakby nieraz imponował!
Wreszcie sam kotek tez sporo skorzystał na tym nauczaniu; niektórych lekcji słuchał z wielką uwagą.
Przy okazji; uspołecznił się, już nie jest tak dziki wobec obcych, nie zaszywa się po kątach, jak kto przyjdzie.
..
Pewnie, ja też sporo skorzystałem - bo niektórych lekcji, słuchałem z sąsiedztwa z uwaga.
Ponadto, czasami robiłem ujęcia - ale Fili tego nie chciał ! ,ani Nachbarin też nie,,i szkoda; byłaby regularna pamiątka, taki "album nauczania".
..
Teraz jest lekcja religii; i nabieram śmiałości, bo słyszę jak Pani chwali Fili,że ma taką wielką Biblie; "nigdzie w domu jeszcze takiej nie widziałam" - mówi - teraz już nie wytrzymałem i ..pochwaliłem się nieskromnie, że to ja podarowałem Fili, a właściwie Nachbarin, ale to na jedno wychodzi.
..
Biblia faktycznie jest wielka; nadzwigałem się wtedy, ze stacji !
Tak, ze stacji, bo kupiłem w Relayu- i nawet pamiętam kiedy; 24.czerwca,2005 - a bylo to w piątek; to też pamiętam!
Takie daty się pamięta, gdy kupuje się wielką Biblię,a potem z nią wędruje dzień csły.
Posted by Picasa

sobota, 14 lutego 2009

Szachisci 2 i

 
Posted by Picasa

Szachisci 2 h

 
Posted by Picasa

Szachisci 2 g

 
Posted by Picasa

Szachisci 2 f

 
Posted by Picasa

Szachisci 2 e

 
Posted by Picasa

Szachiści 2 d

 
Posted by Picasa

Szachiści 2 c

 
Posted by Picasa

Szachiści 2 b

 
Posted by Picasa

Szachisci 2 a

 
Posted by Picasa

Tutaj partia budziła zainteresowanie, lecz nie była dramatyczna.
Chłopiec grał dobrze i lepiej by sobie radził bez podpowiedzi i ocen.
Fakt.

Szachisci (2)

 
Wczoraj wieczorem o tej porze robiłem ujęcia szachistów z Turnieju XII - quasi oficjalne.
Czy zostałem kronikarzem Caissy w WDK w Kielcach ?
Zobaczymy.
Wyłania się bowiem sporo problemów tutaj.
Co innego zrobić ujęcie,a zupełnie co innego, puścić je dalej. Moja wiedza w tym jest za mała; co wolno, a czego nie ?
Co do ujęć migawkowych na ulicy, mam mniej obaw - ale w klubie ?
..
Niby wszystko za zgodą; wszyscy się zgadzają, ale na co ?
Tymczasem bądzmy ostrożni.
Jak powiedziala kiedyś pewna Pani ?
"Z ostrożna więcej można" - i jak się okazalo miała rację.
..
Co ONI tak rozważają ?
Jak zagadkę bytu; otóż analizują partię szachów.
"jak wybrnąć można było" - czyli kolejna fikcja, sytuacja której w partii nie było, ale mogla być.
Dokładnie jak w życiu.
To ujęcie akurat nie z wczoraj, lecz ze środy, 11.lutego - dzieciak był z mamą, czyli lege artis.
..

Kiedyś matka chodzila po klubach na Manhattanie z małym Bobby Fischerem; aż znalalla mu nauczyciela.
Mistrz-nauczyciel jest w takim momencie najważniejszy.
Czy jest tutaj ?
.." a jednak, a jednak - uczeń jest ważniejszy od mistrza" - Ktoś dopowiada, i dalej jak znam, nie bedę już sam!
..
Prawda otóż jest taka, że zaczynać trzeba jak najwcześniej- zupelnie jak w muzyce !
Szachy maja dużo wspólnego z muzyką,, także z matmą, także z życiem - z miłością, a zatem i z nienawiścią,zazdrością, zawiścią etc."Szachy są EMOCJA,tak"-Ktoś dopowiada.
Angażują najbardziej głęboko emocjonalnie.."i odciągają od życia" -Ktoś dopowiada.
Co w tym wszystkim dobrego ?
Naprawdę nie wiem - ponieważ wszystko ociera się o szaleństwo.
Osobiście uważam, że przy całym swoim pięknie , mądrości i emocji jakich wymaga - Caissa dziala destrukcyjnie.
Jakoś nie widzę, żeby szachy kogoś w Kielcach uszczęśliwiły, ale z drugiej strony, dla wielu stanowią oazę, a dla mnie na przykład bardzo ważną.
Czy nie jest to jedyna grupa społeczna, z którą mam jakiś kontakt?
W szachy nie gram od dawna, ale szachistów lubię bardzo ,też od dawna.
Specyfika.
" Jesteś pokręcony w sam raz do szachów"- Ktoś dopowiada.
..i bardzo dobrze, i bardzo dobrze Blaise Pascal !
..wcale nie jestem zły ,
..ani nie jestem dobry ,
..jestem po prostu ,,
..Sponiewierany.
..
..lecz nie przez Caissę,
ani przez Tubylców, ani przez Niemców, ani przez Zydów, ani-ani !,nawet nie przez Ruskich - co to to nie !
..sponiewierali mnie LUSTERIANIE !,
..
..Zaprawdę,zaprawdę powiadam wam; słabo gracie w szachy o LUSTERIANIE !
Posted by Picasa

SPIRITUS MOVENS (3)

 
W Kielcach zaskoczenie; spadł snieg i to spory.
..
Jak wracałem wieczorem z WDK od szachistów, na Rogatce Krakowskiej było już po kostki.
Parę ujęć rowerzystom - studentom - jak mi powiedzieli i,,powędrowllem przez park.
Ptaków nie było, i zresztą nikogo; znowu ujęcia lamp,,potwierdza się teza; każda jest niby taka sama, a przecież świeci inaczej..
..
.."właściwie to samo, co z kobietami"- dopowiedział ktoś obok.
..
.. więc kolo muszli i nad stawem juz nie bylem sam; ale znicze już się nie paliły.
..
Pytanie, czy w grudniu utopili tego młodego czlowieka, czy wszedł sam na lód i utopil się w wodzie po pas ?
Pewne jest tylko, ze wydobyto ciało bodaj w srodę; jak mówil o tym inż.G. - bylem poruszony.
..
Lecz nie tylko tym; oto ongis szycha w Kuratorium, pan i wladca milionowych inwestycji; prawa ręka -a mówili, że i lewa -
samego wicekuratora Janusza K.! - ,,i Ktos taki, sprzedaje teraz kwiaty na ulicy Głównej ?
Czy to możliwe?
..
Wprawdzie kwiaty są holenderskie,,a mnie najbardziej wkręca odmiana żóltych..
.."całkiem słusznie, bo to STRONG, najtrwalsze" -zachwala pan inz.G - i nawet bym kupil, ze dwa - bo cena przystępna.
.."ale jak paradować z kwiatami po Głównej?".
Poza tym wędrowałem wtedy do Turysty - jak będę wracał - przyrzekłem.
Lecz jak wróciłem i podjąłem zasiłek w bankomacie- kwiaty były w kubełkach - ale pana inżyniera już nie było; sprzedawał wspólnik?- zmiennik? - odetchnąłem.
..
Sprawę rozważam, i naprawdę nie wiem, co o tym sądzić.
"handel, to jest handel" - mawiali Tubylcy ;"deko handlu lepsze niż kilo roboty" - cos w tym jest.
..ale z kwiatami ? .. na ulicy..?
Przytupując z zimna ..?
..
Teraz będę szczery; ze mną nie przejdą takie numery ! - o LUSTERIANIE.
.a ponieważ jestem ciekaw jak to samo , inaczej wygląda w śniegu - powędruję pod ten pomnik, aby zobaczyć.
Zima.
Posted by Picasa

piątek, 13 lutego 2009

Polowanie (41)

 
Lecz to już bylo, i przestało bawić.
Pofatygowałem się osobiście.
Posted by Picasa

Polowanie (40)

 
Następnie wrócila dokładnie na stare miejsce..
Posted by Picasa

Polowanie (39)

 
Teraz i mucha zmieniła taktykę, obniżyla loty - nawet z tej strony firanki - i po co ?
Posted by Picasa

Polowanie (38)

 
..na dół.
spoko, skok prosty i udany.
Posted by Picasa

Polowanie (37)

 
Znów racjonalnie; żadnych szaleństw, zadnych skoków !
Chyba , że..
Posted by Picasa

Polowanie (36)

 
Lecz co teraz ?
Skoczy ?
..nie skoczy ?
Posted by Picasa

Polowanie (35)

 
Kotek ocenia racjonalnie; nie tędy droga.
Posted by Picasa

Polowanie (34)

 
..ale to wcale nie jest proste.
Poczynania kotka obserwujemy z Fili, z napięciem.
Pani od chemii jakoś nie ma, - teraz i ja wolalbym, aby spóżnila się jak najbardziej.
Gra kotka z muchą wciąga.
Posted by Picasa

Polowanie (33)

 
Kotek wybral racjonalnie.
Próbuje dostać się do muchy, przez karnisz..
Posted by Picasa

czwartek, 12 lutego 2009

Polowanie (32)

 
Decyzja dojrzewa.
"..a jak wyrżnie glówką o sufit.?" - "co wtedy ?"-..
Czy przetrwa ?
Oto jest pytanie.
Posted by Picasa

Polowanie (31)

 
"Skoczy, czy nie skoczy ?"- zastanawiam się teraz - jest oczywiste, że z takim skokiem, troche byloby demolki w tej ciasnocie.
Jednak nie ingeruje;" co będzie - to będzie".
Czyli; "ryzyk-fizyk"- jak powiadają Tubylcy.
Posted by Picasa

Polowanie (30)

 
..lecz nie ustaje, działa.
Posted by Picasa

Polowanie (29)

 
Trochę medytuje..
Posted by Picasa