niedziela, 3 lutego 2008

Re: [Notatnik Pascala] Re: [Notatnik Pascala] Re: Jeszcze trochę

 Jeszcze jedna : 18.42

2008/2/3 Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
Kolejna proba - 18.40


2008/2/3 Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
Jeszcze jedna proba przesylu Re na moje adresy , tym razem z kompa Nachbarin.
Po prostu sie zawzialem - o co tu chodzi? Dlaczego jedne tak - i inne nie :Chodzi mi tera o pascal.alter.forum..jakby niedostepne dla Gmaila z innego adresu.


2008/2/3 Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
17.35 Mogło się sporo wydarzyć,mogłem zawędrować do Sobkowa,albo ciut
bliżej na trasie do Korytnicy. Na tym polega taktyka Alt Aktiv,że coś
podejmuje i odrzuca. Dalej nie wiem o co w tym chodzi i tak już
zostanie. W każdym razie na Jagiellońskiej,ok. 15.akurat przejeżdżali
szaleni motocykliści:aż strach patrzeć- powiedziałaś,ale skąd mogłaś
wracać Blondi? To wyglądało na wizytę w którymś ze szpitali albo DPS-
więc nie podejmujemy takich wyzwań już Blaise Pascal? To byłyby Twoje
imieniny, Blaise, Błażeju- najlepsze życzenia! Jakie piękne imię,ale
tu nie znam żadnego Błażeja i szkoda. Teraz mogłem być daleko stąd. Co
tak naprawdę kieruje człowiekiem? Pozornie są to drobnostki,cały
szereg- nagle ciach! Jedno ogniwo się zrywa i pozornie wszystko bez
sensu,a jednak. Właśnie nie ten ciąg nas interesuje , lecz to jedno
jakby z boku,które decyduje,prawda Blaise Pascal? Poza tym mam szansę
rzucić kawę,bo już ponad dwa tygodnie jak mnie odrzuca. Tak,grypa już
mija,ale wynosi się niechętnie,fakt. Prowadzę teraz eksperyment z tymi
Gmailami z komórki,to znaczy rozsyłaniem jako Re po różnych moich
adresach. Jak to działa? Dlaczego jedne dochodzą,a drugie nie? Chodzi
o te 4 tys.znaków na jeden,bo to wystarczy na każdą okolicznośc:ok.4,5
strony tradycyjnego maszynopisu. Trochę żal tych maszynopisów, tego
stukania nawet zapachu kalki. Maszyna jest nadal ważna,bo stwarza się
pismo od razu kompaktowe,fakt. Tylko podrzucić,albo na pocztę.
Natomiast nie pasuje do elektroniki,trzeba skanować. Kiedyś i to
opanujemy Blaise Pascal !

2008/2/3, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> 2008/2/3, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> > 12.32 Nieoczekiwanie utknąłem w Dzienniku . Pojawiły się teksty
> > autorskie,mniej pracy drużynowej-i dwie godziny poleciało. Jednak dziś
> > najważniejsze to wymarsz do Jagienki,bo to niedziela "nieparzysta"-
> > całe szczęście dla mnie. Wyjaśniło się dlaczego biskup F.w piątek
> > wygłosił tę straszną agitkę na Apelu Jasnogórskim w piątek
> > 1.lutego.-był tam w Kaplicy prawdziwy zlot LUSTERIAN:80 !
> > parlamentariów, ach więc tak, ale czy można robić capstrzyk ..?
> > Podobno wczoraj o tym mówili w tv "Trwam",ale z wyrzutem! Bo gdzie
> > reszta? Przecież powinna być większość, a najlepiej kwalifikowana.
> > Jeśli to prawda z tymi "80",to naprawdę szkoda,że nie nagrałem na
> > taśmę! To dlatego tak słabo śpiewali i tak fałszowali nawet słowa.!
> > Ach bym tak kilka razy posłuchał i popatrzył także na JE Biskupa - to
> > było ciekawe szkoda. Tylko kilkakrotne obejrzenie relacji,zdarzeń
> > pozwala na jasną ocenę. Całe oszustwo tv opiera się na migawkowym
> > oglądzie, na pierwszym wrażeniu które jest takie ważne,co jest o tyle
> > prawdą,że nie da się go skorygować. Dlatego oglądam co się da z taśmy-
> > i cała magia pryska. Jeszcze trochę i większość na to wpadnie,każdy
> > będzie oglądał to co chce ,kiedy chce i ile razy zechce-tak się
> > skończy wielkie oszustwo tv bazujące też na postrzeganiu podprogowym.
> > Jeszcze trochę, i te zabawy,będą bawić tylko pismaków. Jeszcze trochę
> > - i koniec manipulacji. Każdy sam się będzie manipulował- co wtedy z
> > LUSTERIANAMI? A co będzie ze Skansenem? Co poczną STRAŻNICY? Cała
> > idea rezerwatu opiera się na wmawianiu inności i misji,i że to
> > konieczne dla dobra osadzonych. Człowieka uwięzić będzie coraz
> > trudniej, a zniewolić przez magię i czary - okaże się wręcz niemożliwe
> > Blaise Pascal ! Co wtedy z "demokrają", ale co będzie już ..już,
> > jeszcze trochę, gdy ODRZUCENI odkryją największą tajemnicę,tak
> > oczywistą,a tak mamioną! Odrzuceni stanowią większość i to
> > kwalifikowaną- jeszcze trochę i także tu(czyli gdzie?) upomną się,
> > zażądają"życia udanego,a nie udawanego"- to chyba już jest,tylko nie
> > chcą widzieć i piszą swoje bajki w Dz. i upajają się,ach !
> >
>
> --
> Autor: Pascal Alter , blog: Notatnik Pascala , 2/03/2008 04:36:00 AM

--
Autor: Pascal Alter , blog: Notatnik Pascala , 2/03/2008 09:21:00 AM




Re: [Notatnik Pascala] Re: Jeszcze trochę

17.35 Mogło się sporo wydarzyć,mogłem zawędrować do Sobkowa,albo ciut
bliżej na trasie do Korytnicy. Na tym polega taktyka Alt Aktiv,że coś
podejmuje i odrzuca. Dalej nie wiem o co w tym chodzi i tak już
zostanie. W każdym razie na Jagiellońskiej,ok. 15.akurat przejeżdżali
szaleni motocykliści:aż strach patrzeć- powiedziałaś,ale skąd mogłaś
wracać Blondi? To wyglądało na wizytę w którymś ze szpitali albo DPS-
więc nie podejmujemy takich wyzwań już Blaise Pascal? To byłyby Twoje
imieniny, Blaise, Błażeju- najlepsze życzenia! Jakie piękne imię,ale
tu nie znam żadnego Błażeja i szkoda. Teraz mogłem być daleko stąd. Co
tak naprawdę kieruje człowiekiem? Pozornie są to drobnostki,cały
szereg- nagle ciach! Jedno ogniwo się zrywa i pozornie wszystko bez
sensu,a jednak. Właśnie nie ten ciąg nas interesuje , lecz to jedno
jakby z boku,które decyduje,prawda Blaise Pascal? Poza tym mam szansę
rzucić kawę,bo już ponad dwa tygodnie jak mnie odrzuca. Tak,grypa już
mija,ale wynosi się niechętnie,fakt. Prowadzę teraz eksperyment z tymi
Gmailami z komórki,to znaczy rozsyłaniem jako Re po różnych moich
adresach. Jak to działa? Dlaczego jedne dochodzą,a drugie nie? Chodzi
o te 4 tys.znaków na jeden,bo to wystarczy na każdą okolicznośc:ok.4,5
strony tradycyjnego maszynopisu. Trochę żal tych maszynopisów, tego
stukania nawet zapachu kalki. Maszyna jest nadal ważna,bo stwarza się
pismo od razu kompaktowe,fakt. Tylko podrzucić,albo na pocztę.
Natomiast nie pasuje do elektroniki,trzeba skanować. Kiedyś i to
opanujemy Blaise Pascal !

2008/2/3, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> 2008/2/3, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> > 12.32 Nieoczekiwanie utknąłem w Dzienniku . Pojawiły się teksty
> > autorskie,mniej pracy drużynowej-i dwie godziny poleciało. Jednak dziś
> > najważniejsze to wymarsz do Jagienki,bo to niedziela "nieparzysta"-
> > całe szczęście dla mnie. Wyjaśniło się dlaczego biskup F.w piątek
> > wygłosił tę straszną agitkę na Apelu Jasnogórskim w piątek
> > 1.lutego.-był tam w Kaplicy prawdziwy zlot LUSTERIAN:80 !
> > parlamentariów, ach więc tak, ale czy można robić capstrzyk ..?
> > Podobno wczoraj o tym mówili w tv "Trwam",ale z wyrzutem! Bo gdzie
> > reszta? Przecież powinna być większość, a najlepiej kwalifikowana.
> > Jeśli to prawda z tymi "80",to naprawdę szkoda,że nie nagrałem na
> > taśmę! To dlatego tak słabo śpiewali i tak fałszowali nawet słowa.!
> > Ach bym tak kilka razy posłuchał i popatrzył także na JE Biskupa - to
> > było ciekawe szkoda. Tylko kilkakrotne obejrzenie relacji,zdarzeń
> > pozwala na jasną ocenę. Całe oszustwo tv opiera się na migawkowym
> > oglądzie, na pierwszym wrażeniu które jest takie ważne,co jest o tyle
> > prawdą,że nie da się go skorygować. Dlatego oglądam co się da z taśmy-
> > i cała magia pryska. Jeszcze trochę i większość na to wpadnie,każdy
> > będzie oglądał to co chce ,kiedy chce i ile razy zechce-tak się
> > skończy wielkie oszustwo tv bazujące też na postrzeganiu podprogowym.
> > Jeszcze trochę, i te zabawy,będą bawić tylko pismaków. Jeszcze trochę
> > - i koniec manipulacji. Każdy sam się będzie manipulował- co wtedy z
> > LUSTERIANAMI? A co będzie ze Skansenem? Co poczną STRAŻNICY? Cała
> > idea rezerwatu opiera się na wmawianiu inności i misji,i że to
> > konieczne dla dobra osadzonych. Człowieka uwięzić będzie coraz
> > trudniej, a zniewolić przez magię i czary - okaże się wręcz niemożliwe
> > Blaise Pascal ! Co wtedy z "demokrają", ale co będzie już ..już,
> > jeszcze trochę, gdy ODRZUCENI odkryją największą tajemnicę,tak
> > oczywistą,a tak mamioną! Odrzuceni stanowią większość i to
> > kwalifikowaną- jeszcze trochę i także tu(czyli gdzie?) upomną się,
> > zażądają"życia udanego,a nie udawanego"- to chyba już jest,tylko nie
> > chcą widzieć i piszą swoje bajki w Dz. i upajają się,ach !
> >
>
> --
> Autor: Pascal Alter , blog: Notatnik Pascala , 2/03/2008 04:36:00 AM

Re: Jeszcze trochę

2008/2/3, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> 12.32 Nieoczekiwanie utknąłem w Dzienniku . Pojawiły się teksty
> autorskie,mniej pracy drużynowej-i dwie godziny poleciało. Jednak dziś
> najważniejsze to wymarsz do Jagienki,bo to niedziela "nieparzysta"-
> całe szczęście dla mnie. Wyjaśniło się dlaczego biskup F.w piątek
> wygłosił tę straszną agitkę na Apelu Jasnogórskim w piątek
> 1.lutego.-był tam w Kaplicy prawdziwy zlot LUSTERIAN:80 !
> parlamentariów, ach więc tak, ale czy można robić capstrzyk ..?
> Podobno wczoraj o tym mówili w tv "Trwam",ale z wyrzutem! Bo gdzie
> reszta? Przecież powinna być większość, a najlepiej kwalifikowana.
> Jeśli to prawda z tymi "80",to naprawdę szkoda,że nie nagrałem na
> taśmę! To dlatego tak słabo śpiewali i tak fałszowali nawet słowa.!
> Ach bym tak kilka razy posłuchał i popatrzył także na JE Biskupa - to
> było ciekawe szkoda. Tylko kilkakrotne obejrzenie relacji,zdarzeń
> pozwala na jasną ocenę. Całe oszustwo tv opiera się na migawkowym
> oglądzie, na pierwszym wrażeniu które jest takie ważne,co jest o tyle
> prawdą,że nie da się go skorygować. Dlatego oglądam co się da z taśmy-
> i cała magia pryska. Jeszcze trochę i większość na to wpadnie,każdy
> będzie oglądał to co chce ,kiedy chce i ile razy zechce-tak się
> skończy wielkie oszustwo tv bazujące też na postrzeganiu podprogowym.
> Jeszcze trochę, i te zabawy,będą bawić tylko pismaków. Jeszcze trochę
> - i koniec manipulacji. Każdy sam się będzie manipulował- co wtedy z
> LUSTERIANAMI? A co będzie ze Skansenem? Co poczną STRAŻNICY? Cała
> idea rezerwatu opiera się na wmawianiu inności i misji,i że to
> konieczne dla dobra osadzonych. Człowieka uwięzić będzie coraz
> trudniej, a zniewolić przez magię i czary - okaże się wręcz niemożliwe
> Blaise Pascal ! Co wtedy z "demokrają", ale co będzie już ..już,
> jeszcze trochę, gdy ODRZUCENI odkryją największą tajemnicę,tak
> oczywistą,a tak mamioną! Odrzuceni stanowią większość i to
> kwalifikowaną- jeszcze trochę i także tu(czyli gdzie?) upomną się,
> zażądają"życia udanego,a nie udawanego"- to chyba już jest,tylko nie
> chcą widzieć i piszą swoje bajki w Dz. i upajają się,ach !
>

Jeszcze trochę

12.32 Nieoczekiwanie utknąłem w Dzienniku . Pojawiły się teksty
autorskie,mniej pracy drużynowej-i dwie godziny poleciało. Jednak dziś
najważniejsze to wymarsz do Jagienki,bo to niedziela "nieparzysta"-
całe szczęście dla mnie. Wyjaśniło się dlaczego biskup F.w piątek
wygłosił tę straszną agitkę na Apelu Jasnogórskim w piątek
1.lutego.-był tam w Kaplicy prawdziwy zlot LUSTERIAN:80 !
parlamentariów, ach więc tak, ale czy można robić capstrzyk ..?
Podobno wczoraj o tym mówili w tv "Trwam",ale z wyrzutem! Bo gdzie
reszta? Przecież powinna być większość, a najlepiej kwalifikowana.
Jeśli to prawda z tymi "80",to naprawdę szkoda,że nie nagrałem na
taśmę! To dlatego tak słabo śpiewali i tak fałszowali nawet słowa.!
Ach bym tak kilka razy posłuchał i popatrzył także na JE Biskupa - to
było ciekawe szkoda. Tylko kilkakrotne obejrzenie relacji,zdarzeń
pozwala na jasną ocenę. Całe oszustwo tv opiera się na migawkowym
oglądzie, na pierwszym wrażeniu które jest takie ważne,co jest o tyle
prawdą,że nie da się go skorygować. Dlatego oglądam co się da z taśmy-
i cała magia pryska. Jeszcze trochę i większość na to wpadnie,każdy
będzie oglądał to co chce ,kiedy chce i ile razy zechce-tak się
skończy wielkie oszustwo tv bazujące też na postrzeganiu podprogowym.
Jeszcze trochę, i te zabawy,będą bawić tylko pismaków. Jeszcze trochę
- i koniec manipulacji. Każdy sam się będzie manipulował- co wtedy z
LUSTERIANAMI? A co będzie ze Skansenem? Co poczną STRAŻNICY? Cała
idea rezerwatu opiera się na wmawianiu inności i misji,i że to
konieczne dla dobra osadzonych. Człowieka uwięzić będzie coraz
trudniej, a zniewolić przez magię i czary - okaże się wręcz niemożliwe
Blaise Pascal ! Co wtedy z "demokrają", ale co będzie już ..już,
jeszcze trochę, gdy ODRZUCENI odkryją największą tajemnicę,tak
oczywistą,a tak mamioną! Odrzuceni stanowią większość i to
kwalifikowaną- jeszcze trochę i także tu(czyli gdzie?) upomną się,
zażądają"życia udanego,a nie udawanego"- to chyba już jest,tylko nie
chcą widzieć i piszą swoje bajki w Dz. i upajają się,ach !

sobota, 2 lutego 2008

Re: [Notatnik Pascala] Wieczornica u Nachbarin

Minęło już coś bezwzględnie. Jest 17.30 tu,natarczywie wali ten dzwon
kościoła. Straszny dźwięk,słaba skala - o budynku kościoła co można
powiedzieć? Dość obszerny w połowie sakralny,w drugiej
socjalny-mieszkalny. Pięć garaży. Nie jest fajnie. Muszę to dopisać do
wieczornicy u Nachbarin,że miała i tak szczęście,że nie byli tam
wczoraj i nie musieli słuchać kazania biskupa. Przecież to było jawne
nadużycie miejsca i czasu przez ks.bp F.z Sandomierza.! Byłem z tym na
Karczówce i dokładnie wspominałem tę mowę. Mówił o intronizacji i tej
błogosławionej, jakie miała tam widzenia przez 17 lat,a ostatnie w
kwietniu 1939 r. Ile to Naród Polski musi wycierpieć,żeby zapanowało
tu Królestwo Boże,a Polska stała się silna i niepokonana. Dopełnieniem
tego ma być intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski. Tak mogła sobie
roić jakaś zakonnica do 1939 r.-ale powoływanie się 70 lat później na
to,jakby nie było tego horroru,jakby jeszcze było mało! Przecież to
czysty obłęd wygłaszany z powagą przez wysokiego hierarchę,a następnie
agitującego za Ojcem Dyrektorem z RM,porównywanie 10.rocznicy Naszego
Dziennika,do znaku czasu i wydarzenia epoki. Spokojnie, to był także
LUSTERIANIN,było ich tam kilku w Kaplicy- oni tak muszą widać,jakby
sondują na ile wszystkich ogłupili,jaka będzie reakcja na tę strasznie
długą i pokrętną mowę. Ludzie to jednak przyjęli jak i
błogosławieństwo potem tegoż biskupa: spokojnie. Nasuwa się wniosek,że
w odpowiedniej scenerii można wszystko wcisnąć,a potem jeszcze
pobłogosławić! Ponieważ ludzie tam nie myślą,tylko biorą udział. Ktoś
jednak zapomniał o widzach z zewnątrz i nawet wiem , kto to taki. W tv
obrzędy tego typu tracą całe misterium - pozostaje widowisko.
Rozmawiałem krótko o tym:"no nie było to fajne". Mnie się zdaje,że to
było okropne. Mam na myśli tą mowę ks.biskupa.Tak w ogóle,to rano o
tym nie mogłem nic pisać,bo za ostro to czułem. Zdecydowanie żadnego
kazania biskupa nie chcę tu słyszeć. Coś się nieodwołalnie skończyło,
minęło i koniec. To są marni propagandyści jeszcze gorsi niż
pismacy.Amen.

2008/2/2, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> Załapałem się wczoraj na troche tv"Trwam"z transmisją Apelu . Najpierw
> oglądalismy bieżące,a potem moje nagranie z poprzedniego wieczoru. Tym
> aktualnym byłem rozczarowany- zdominowane przez homilię polityczną
> biskupa z Sandomierza nawołującego do intronizacji Serca Jezusa - to
> wtedy Polska będzie silna i potężna. Było odwołanie do cudownych
> widzeń w tej sprawie jakiejś błogosławionej:od 1922 do 1939 roku.
> Kaplica była pełna delegacji,a co trochę widać było LUSTERIAN,jak
> sądzę z Sejmu. Potem żałowałem,bo mogłem i to nagrać-pouczające.
> Wreszcie wróciliśmy do nagrania z poprzedniego wieczoru. Całkowicie
> innego! Miejsce,sceneria etc.niby to samo,a jednak. Nawet śpiewali
> inaczej! Modlitwy te same,a inne i najważniejsze-była prawdziwa
> homilia religijna z ostrym tekstem społecznym! Skromny Ojciec Paulin
> mówił po ludzku i zatroskany,takim pięknym tonem skargi,fakt. Zatem
> wszystko zależy od tego kto mówi , po co mówi i do kogo mówi. Jednak
> to mnie frapuje: wierni tam w Kaplicy. Muszę się kiedyś znowu
> podłączyć i zebrać kilkanaście takich Apeli . Można będzie dokładniej
> ustalić, o co w tym chodzi, choć wiarę w sens religijny - już teraz
> przyjmuję. Tutaj muszę dodać,że Nachbarin tak stanęła tam,że była
> zasłonieta dokładnie:"nie myślałam o tym". Raz tylko pokazuje się na
> dwie sekundy jej twarz niecała! Dwie sekundy to za mało o sekundę,żeby
> dostrzec- migawka. Fili za to jest kilka razy,bardzo przejęty.
> Natomiast K.stanął dalej a w pełnym polu,dwa razy ok.6 sec. "Trzeba
> powtórzyć pielgrzymkę"- doradzam Nachbarin,- a ja będę tutaj nagrywał-
> myślę sobie. Byłem kiedyś jak wracałem z Ciechocinka w 1992 albo 1993:
> bo w C.byłem dwa razy! Kiedyś w tych latach byłem autokarem z
> prezentacją czegoś - na Jasnej Górze- b.fajnie. Nigdy nie byłem na
> Apelu Jasnogórskim,a muszę przyznać,że chciałbym -tylko jak? Żeby nie
> natrafić tam na biskupa i LUSTERIAN,żeby popatrzyć i posłuchać . I
> żeby mnie kto nagrał na mojej taśmie, żebym miał pamiątkę i żebym
> kilka razy mógł obejrzeć jakby z zewnątrz i porównać jak się
> czuje,gdybyłosię tam naprawdę.
>
> --
> Autor: Pascal Alter , blog: Notatnik Pascala , 2/02/2008 02:51:00 AM

Wieczornica u Nachbarin

POST ROBOCZY

Załapałem się wczoraj na troche tv"Trwam"z transmisją Apelu . Najpierw
oglądalismy bieżące,a potem moje nagranie z poprzedniego wieczoru. Tym
aktualnym byłem rozczarowany- zdominowane przez homilię polityczną
biskupa z Sandomierza nawołującego do intronizacji Serca Jezusa - to
wtedy Polska będzie silna i potężna. Było odwołanie do cudownych
widzeń w tej sprawie jakiejś błogosławionej:od 1922 do 1939 roku.
Kaplica była pełna delegacji,a co trochę widać było LUSTERIAN,jak
sądzę z Sejmu. Potem żałowałem,bo mogłem i to nagrać-pouczające.
Wreszcie wróciliśmy do nagrania z poprzedniego wieczoru. Całkowicie
innego! Miejsce,sceneria etc.niby to samo,a jednak. Nawet śpiewali
inaczej! Modlitwy te same,a inne i najważniejsze-była prawdziwa
homilia religijna z ostrym tekstem społecznym! Skromny Ojciec Paulin
mówił po ludzku i zatroskany,takim pięknym tonem skargi,fakt. Zatem
wszystko zależy od tego kto mówi , po co mówi i do kogo mówi. Jednak
to mnie frapuje: wierni tam w Kaplicy. Muszę się kiedyś znowu
podłączyć i zebrać kilkanaście takich Apeli . Można będzie dokładniej
ustalić, o co w tym chodzi, choć wiarę w sens religijny - już teraz
przyjmuję. Tutaj muszę dodać,że Nachbarin tak stanęła tam,że była
zasłonieta dokładnie:"nie myślałam o tym". Raz tylko pokazuje się na
dwie sekundy jej twarz niecała! Dwie sekundy to za mało o sekundę,żeby
dostrzec- migawka. Fili za to jest kilka razy,bardzo przejęty.
Natomiast K.stanął dalej a w pełnym polu,dwa razy ok.6 sec. "Trzeba
powtórzyć pielgrzymkę"- doradzam Nachbarin,- a ja będę tutaj nagrywał-
myślę sobie. Byłem kiedyś jak wracałem z Ciechocinka w 1992 albo 1993:
bo w C.byłem dwa razy! Kiedyś w tych latach byłem autokarem z
prezentacją czegoś - na Jasnej Górze- b.fajnie. Nigdy nie byłem na
Apelu Jasnogórskim,a muszę przyznać,że chciałbym -tylko jak? Żeby nie
natrafić tam na biskupa i LUSTERIAN,żeby popatrzyć i posłuchać . I
żeby mnie kto nagrał na mojej taśmie, żebym miał pamiątkę i żebym
kilka razy mógł obejrzeć jakby z zewnątrz i porównać jak się
czuje,gdy było się tam naprawdę.

piątek, 1 lutego 2008

Trudny styczen

Jak sadze w styczniu cos sie tutaj zalamalo i jest nie do uratowania. Zmierzaja wprost do katastrofy.
O ile przedtem bylo farsowo - czy tragikomicznie - teraz wcale nie jest do zartow . Zapowiada sie tragedia o rozmiarach trudnych do wyobrazenia. Znajomy Optyk zradykalizowal sie strasznie w obronie...rencistow ,emerytow . Ma do czynienia z dziesiatkami ludzi , ktorzy po prostu nie odbieraja zlecen na okulary , albo wplacaja ratami ..a odbior pracy przy ostatniej. Jest to niewiarygodne , a jednak :oto nedza o rozmiarach niewyobrazalnych - nie bieda lecz nedza wkroczyla i panuje coraz mocniej . Uspokajam go : starosc to katastrofa dla kapitalizmu - dla
nich to tylko pozycja kosztow , ktora jak najszybciej trzeba zamknac. Trudno jednak uspokoic
kogos , kto z tego powodu bankrutuje . Siedzi na korytarzu tej przychodni pod swoim pokojem - jakby wypatrywal klientow . Jak sadze on tylko przyjmuje zlecenia- choc dyplom ma, ale jest zalamany kompletnie. "Wyjda na ulice" - Niech wychodza - mowie - i co z tego ? Jednak najgorsza jest ta wszechogarniajaca nienawisc - na kazdym kroku to czuc - jak dzuma sie rozpelza .
Takie sa skutki uprawiania farsy przez cale lata - zajmowanie sie nie wiadomo czym - alez wiadomo : osobista kasa. Wychodzi taki "posrednik"LUSTERIAN wczoraj na wolnosc - czytam w Dzienniku : Marek Dochnal na wolnosci - i pod spodemzdjecie:rozesmiany i tryumfujacy onze sam - udziela wywiadu . Witaja go jak bohatera , albo meczennika - bo przez trzy lata nie potrafili sporzadzic aktu oskarzenia majac niezbite dowody korupcji politycznej na niewyobrazalna skale .
O co moze chodzic ? Ten czlowiek za duzo wie o LUSTERIANACH - to jest oczywiste ,ze nie mogli prowadzic procesu . Jednak na miejscu pana Marka D.nie bylbym taki tryumfujacy :jest skrajnie niebezpieczny , a zatem - powinien miec status swiadka koronnego , ochrone - tymczasem on sie smieje i udziela wywiadow - a swiezo mianowany szef ABW pomyka bokiem i kryje twarz przed pismakami - bo oskarzaja jego brata o udzial w przemycie olbrzymiej partii zlota - ale z udzialem sluzb specjalnych. To jest straszne - jak sie zestawi , ze byly szef policji - tez nie zginal ot tak - lecz na tle rozrachunkow : zostal przeciez wczesniej odwolany.,- czy bez powodow?Posiedzialem troche w bibliotece ,ale ograniczalem sie tylko do tytyulow i zdjec . Kupie jutro Dziennik i pozycze dzisiejszy numer bo w samiutkim srodku jest omawiany konflikt prezydenta i premiera pod tytulem : Kaczynski kontra Tusk, czyli spektakl na szczytach wladzy : prosimy o wiecej info , bylbym za tym,zeby wystapili otwarcie w jakiejs debacie . Publicznie . nastepnie poklociliby sie do reszty , albo i nie ?
Moze by sie pojednali ? Mnie sie zdaje , ze pan Premier choc wyglada sprawniej - ma slabsza pozycje . Jest obcy. Mowi obco , wyglada obco i rozumuje obco . Ma naprzeciw doswiadczonych LUSTERIAN umiejacych obslugiwac te mitologie - co oznacza tutaj racje stanu . Mnie sie zdaje ,ze teraz i najmadrzejszy by przepadl - poniewaz katastrofa od pewnego momentu jest jak zaprogramowana , czy to statku , czy samolotu , czy kraju . Jest za duzo czynnikow niemozliwych do opanowania , a wszystkie tak zgodnie dzialaja w jednym kierunku.Powtarzam :jednym,jedynym kierunku.
Tymczasem Szarus gdzies sie schowal ,ale zapalilem mu swiatlo i wycofam sie na swoje smieci.