Fajnie, że uniknę jakichś kreacji: liczyłem jednak na jakiś kontakt foto-reality...nic z tego.To co mi rzucają do lektury("podsypka" w 99% nie interesuje mnie wcale. Likowałem jednak dla eksperymentu - co z tego wyniknie? Otóż nie można bezkarnie klikać "lików" (....) miałem wykłady specjalisty. Budowa "społeczności " wokół SG - gdzie każdy by miał się uważać za "lidera" wręcz "guru" - właśnie z nadzieją, że "wykreuje siebie" jest naiwną zabawą Dużych Dzieci na plaży...; przyjdzie fala i zmyje wszystko. Zatem SG: ignoruję do imentu: odwiedzam "moje" akwarium" póki jest i czasem składam rewizytę. Żadnego nowego kontaktu nie potwierdzam, nie zamieszczę pod żadnym pretekstem "zdjęcia profilowego", żadnych info konkretnych etc.. Uważam, że jest tutaj powszechnie naruszana podmiotowość & prywatność ludzi naiwnych a spragnionych zaistnienia: jak mawiał Witold Gombrowicz:"Przedrzeć sie, poprzez Nierzeczywistość - do Rzeczywistości"...- tak, to możliwe, ale trzeba być Gombrowiczem i pisać bajki....- pozdrowienia. Credo..:)
poniedziałek, 9 czerwca 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz