Spoglądam w górę poprzez Canona; Słońce na Fulla, jakby coraz silniejsze..
..lecz to oczywiście złudzenie..
To człowiek na takim Słońcu słabnie i mięknie jak wosk..
..
.."a zatem Wielka Ofiara tych wspaniałych Pielgrzymów,.."
..rozgrywała się na moich oczach..
..i to fascynowało..
..a Canon dzielnie stawiał czoła samemu Słońcu..
..lecz jego programy szalały..
..i ujmował inne Species,,też, ale nie wariował..
Fakt.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz