Zauważyłem to już jak byłem tu w grudniu; kłódka.
Teraz już żadnych złudzeń; plajta.
Patrzę z wdzięcznością na pawilon, dla mnie wspaniały, jak dla nich pałac - tyle dobrego mnie tu spotkało - i sporo rozmów..
Tutaj zaglądali nawet Lowcy Liczników, przed kolejną wyprawą, i dzielili się wrażeniami.
Padały liczby; 4,7 - "a ja miałem...".tu pada przekleństwo - lecz wtedy jeszcze nie wszystko rozumiałem.
Bo to było dawno.
Jednak żal.
"..i czegóż to ? - ktoś dopowiada; " jeden rośnie, a drugi upada".
..a jednak szkoda Pawilonu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz