Jakie zestawienie; Gazownia i auto terenowe - dreszcz, dla mnie mógł być koniec w niedzielę na pasach, przy Jagiellońskiej; gościu wyjeżdżał z Kołłątaja.
Miałem zielone światło, ale on miał lewoskręt; zajechał mnie z tyłu; czmychnąłem.
Teraz widzę podobny; oj niedobrze,niedobrze , zły znak - bo nie wdając się w szczegóły, mam zaledwie na jeden rachunek; termin grudniowy.
..a termin drugiego, znacznie większego upłynął wczoraj.
Teraz pytanie; czy uwzględnią,że to..wykroczenie w części naprawiłem - czy spelnią grożbę w piśmie i naślą Lowców Liczników ?
..
Opowiadał mi dość dawno Lotnik taka historię; jakiś emeryt-wojskowy - czy nie pulkownik? - zalegal za gaz.
I nie otworzył, nie wydał licznika, wiadomo; szarża.
Lowcy Liczników mają sposoby;uprzedzili przez drzwi, za którymś razem, ze jak nie otworzy, to zamkną gaz w w całym bloku! Choć niewielkim , a jednak !,
..i będzie ogłoszenie na drzwiach jednych i drugich i tamtych ,czyja to zasluga.
"Czy nie otworzył?"- pytam w napięciu.
"nie" -Lotnik odpowiada; pożyczył i zapłacił wszystko !
"Solidarność"- kiwam głową z uznaniem.
..
..ale to wojskowi, a my, szaraki, cóż my znaczymy.No cóż ?
Tyle co nic.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz