Odwiedzilem Fili, miał przerwę w lekcjach i czekal na następną.
Robił ujęcia swoim Canonem kotkowi, a ja w tej wlaśnie sprawie zajrzałem; Canon!
To cudo mnie wkręca, fakt.
Tymczasem musiałem patrzeć jak Fili robi sesję z kotkiem.
Zauważyłem, że kotek zupełnie inaczej się przy tym zachowuje niż ze mną.
Moje przypuszczenie, że kotek dokladnie wie o co w tym chodzi, kolejny raz się potwierdziło.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz