Trudno sie pozbierać wewnętrznie.
Jakby coś mi darowano, jakbym się oparł o czyjąś laskę, na co i może zasługuję ?
Choinka !
Z drugiej strony, jakby nie choinka, to nie miałbym zasłoniętego widzenia z lewej strony, nie pakowałbym się na pasy, gdy wóz nadjeżdżał - oni nigdy nie zwalniają przed pasami - tutaj nawet nie hamowali.
..
Znów rozważam, jak to jest w tych Kielcach, ilu znajomych już zginęlo na przejściach dla pieszych !
..a jakbym spośród tych znajomych wydzielił tylko szachistów, to i tak jest,,trzech !
..ale Marian K. męczył się jeszcze tam na miejscu i w szpitalu..
Tego się najbardziej obawiam; całkowitego zdania na ich laskę , a raczej niełaskę.
Warunki są fatalne w szpitalu na Czarnowie,a tamten na Kościuszki juz prywatny, trzeba mieć kasę.
Rozwalili wszystko, każdy szpital, każdą przychodnię, w części prywatne, w części nie wiadomo jakie, wszędzie niesamowite kolejki- nocne - to straszne, jeśli trzeba dostać się w Kielcach do specjalisty - i nie ma się kasy.
..
Gdy jescze chodziłem na posiłki do baru Jagienka vis a vis szpitala na Czarnowie, często pojawiali się dziwaczni
klienci; w lecie nawet tylko w szlafrokach, a jak bylo zimniej, to na pidzamę narzucali jakieś palto- bo to przeważnie byli faceci ; wygłodniali pacjenci ze szpitala, przychodzili choć na zupę.
Wyglądalo to fajnie; siedzi facet w pidżamie w barze i zajada.
Ludzie nawet się nie patrzyli; nie dziwi tu już nic, nikogo; jak w obozie była taka cala kategoria..(samocenzura)
..
To nieprawda,że głód jest czymś łatwym do zniesienia. Systematyczne głodowanie a potem podjadanie i znów..i te ciągle skoki wagi - kilo w tą lub w tamtą - zrujnuje każdego, jeśli trwa latami.
Zmuszanie ludzi do glodu - uważam jest przestępstwem politycznym, moralnym. a jakby się uparł, to i karnym.
Przede wszystkim jest głupotą i szalbierstwem; samobójem.
..
Najbardziej boję się w razie wypadku, nie cierpienia, czy głodu w szpitalu, lecz kalectwa; jeśli teraz, kiedy się poruszam, tak mną poniewierają, tak zmuszają do ciągłego ruchu; na posiłki, po chleb na Zelazną -Caritas,i gdzie jeszcze .,
i wreszcie na Kolberga do ZUS -bo co miesiąc muszę przynosić zaświadczenia, że ZUS, nie podwyzszyl mi świadczenia,że wciąz wypłaca tą okrojona emememe; 335 zl -..za co to wszystko ?Co miesiąc muszę udowadniać swoje istnienie papierami i ubiegać się o prolongatę daty zejścia stąd z ewidencji; gdzie jestem tylko numerem ..(samocenzura).
..
Znów zamyśliłem się gorzko, trzymam w ręku cudownego Canona- a właśnie, czy w tym wypadku, jakby zaistniał- on by ocalał ?
Nawet jakby się nie rozbił, to i tak ..wątpię,żeby trafił do F.- zresztą - jakbym przeżył, miałbym jeszcze cięższe i nimożliwe do rozwiazania problemy -. Zatem nie byłaby to laska, lecz kara.
..
I tak mam jakiś postęp w mojej wędrówce na cmentarz; choć świadczenie z ZUS jest nędzne i najnędzniejsze jakie może być; istna kara za istnienie - to przecież jestem ubezpieczony a Fili, i nie tylko zabezpieczony,,jakąś..nędzną rentą były,,fakt.
..
Do ubiegłego marca 2008 sprawa była dramatyczna; zero sśiadczeń,- nic- bylem latami autentycznie nikim,Nobody jak w Ameryce, lecz tam mają system social,,- tu nie ma nic; comiesięczna łaska.
..
Wymyślenie czegoś takiego jak "pomoc społeczna" zajęło LUSTERIANOM sporo lat; musieli rozwalić istniejący system socjalny, uchwalić sporo ustaw, znaleść odpowiednich ludzi do sądów administracyjnych - czyli władczych, długie lata jednoinstacyjnych.
Te sądy miały w sprawach socjalu, , podatkowych etc. - uprawnienia sądów dorażnych.
Wyrok stawał sie od razu prawomocny i niezaskarżalny. W moich sprawach o przetrwanie mam znacznie ponad sto takich wyroków.
Lecz wprowadzenie drugiej instancji - po wejściu do Unii - nie zmienilo istoty; kasacje mogą wnieśc tylko adwokaci, a pomoc adwokatów z urzędu jest i nie-jest przewidywalna,,a wyroki..no cóż(samocenzura).
..a jednak; poprzez cale procedury udało się wnieść około 48-55 kasacji z których kilka NSA uwzględnił, a może nawet kilkanaście. Zaczęły też zapadać korzystne orzeczenia tutejszego Sadu administracyjnego - na które Kolegium - najbardziej złowrogi organ administracyjny, coś jak (samocenzura).wniosło 11 kasacji !; siedem NSA uwzględnił -ale cztery oddalił; to już teraz podjęli grę, aby obejść prawomocne orzeczenia; to się toczy - i obserwujemy i uczestniczymy..i mamy co robić.
..
Przed większścią Tubylców odrzuconych LUSTERIANIE postawili niewykonalne zadanie; przetrwać biologicznie.
..
..ach Panie, jesteś łaskawy,bo najgorszy oddział mojego obozu -przetrwałem-! dokładnie 10 lat i patrząc tak - przetrwałem .
..
Przetrwalem ? Nie przejechali, nie potrącili jak tamtego psa na Zelaznej ?
Spokojnie, nie raduj sie; jak powiadają Tubylcy; "co się odwlecze,to nie uciecze".
Wszystko przed nami możliwe, ale najpewniejsza perspektywa i jedyna realna to cmentarz.
Czy zalapię się na Cmentarz Nowy - gdzie tyle zainestowalem od lat,od lat , tylko ja ! - to tez nie jest takie pewne.
..a jaką mam opinie w Parafii ?
Chodził ?
Regularnie?
Kto go widział ?
"nie ma mowy", nie ma mowy, nie , nie i nie.
..
Oto jest wladza, od kolebki do trumny.- realna władza Blaise Pascal - jednego nad drugim - jest posunięta u Tubylców - do absurdu; także władza prywatna, jakby powiedzieć szyderczo ; rodzinna, albo mówiąc wprost; plemienna.
..
Uroczyście obiecałem, że będę jeszcze bardziej uważał na przejściach, na pasach, na chodnikach i wszędzie.
Wtedy rozejrzałem się wkoło i zrobilem ujecie; ochłonąlem.
..
Teraz w realu, gorzko sie uśmiecham. już bylbym wystudzony o tej porze, lecz co z pochówkiem ?
..
.. koszty zwrócilby ZUS - i da mnie to największe dobrodziejstwo, jakiego tutaj bym doznal.
..ale zanim dotrwałem do emememe, latami toczyłem procesy o zapewnienie urzędowe;,o prawo do pochówku, to się nazywa ekspektatywą decyzji - o pochówku,- sprawa się toczyla i toczyla w dwóch instancjach, lecz sądy administracyjne uznaly, ze skoro żyję, to nie mogę mysleć o pochówku.
Starania należalo podjać, potem -jakby stamtąd.
..
Oni są naprawdę wierzący i w tym wszystkim cyniczni.
Latami bawili się ze sprawą, ,jakby liczyli,,czekali,,- a sprawiłem im niespodzinakę.
..
Niektórzy z odrzuconych w Kielcach, czekali na pogrzeb tygodniami; w lodówce, fakt, ale jednak to przykre.
..
Przyglądam się temu ujęciu; NOWE pojawia się i po drugiej stronie drogi, ale to wygląda na jakis blok w innym wydaniu.
..
Auta pędzą, i wprowadzają swoich PANSTWA, jak w hipnozę; oto magia jazdy w Kielcach.
Autohipnoza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz