wtorek, 10 lutego 2009

SPIRITUS MOVENS (2)

 
Ptak naprawdę przyleciał i usiadl wtedy, i sporą chwilę się przyglądaliśmy.
Bez jakichś zamiarów, tak z ciekawości.
Bezsprzecznie mieliśmy do tego prawo. Poruszając się spokojnie, bez pośpiechu widać o wiele lepiej, o co chodzi.
..ach Blaise Pascal ! - nie znoszę pośpiechu, i widzę tylko jedno remedium na pośpiech; brak pośpiechu.
Takie odwrócenie sytuacji, umożliwiło temu ptakowi lądowanie na drzewie, a mnie na spokojną wędrówkę wtedy z choinką na Cmentarz Nowy;i znów miałem sen, aby to ciągnąć dalej;jakby niezgodę Tamtych na milczenie; ależ czemu nie?- tylko nieśpiesznie.
..
Mam wielki respekt do snów, bo w nich zbliżam się najbardziej do siebie, jakim jestem,- lecz po co ?
Tego już nie wiem.
..
Mam dziś sporo zajęć; kolejna wędrówka do Gazowni.To właśnie wiąże się z kilkoma zajęciami; bo już najwyższa pora.
Głupio byłoby bez gazu - czy to nie brzmi śmiesznie?
Państwo bez gazu ..?
..ależ prosimy bardzo.
..
Co tak naprawdę napędza ?
..
Wieczorem na Osiedlu wczoraj około 18. ; przez drogę przelatuje pięciu chłopców tuż przed jakimś furgonem.Trąbił, ale nie zwolnił.
Przebiegli wszyscy, ale nie wszyscy mieli jednakowe szanse; tym razem się udalo; oto siedzą na przystanku i opowiadają z ożywieniem - jeden przez drugiego swoje sprawy.
Słucham z zainteresowaniem, bo sympatyczni i w wieku Fili; zatem zawody.
Podjeżdża autobus z miasta -+13+-; dwóch wsiada, dwóch w tym momencie rusza biegiem..!
..ci z autobusu wołają tego jednego najmniejszego, czarnego, ślicznego, aby wsiadl; chlopiec się waha..i chce i nie może.
Autobus rusza bez niego.
Już rozumiem o co chodzi; tamci dwaj, którzy biegną , muszą dobiec przed autobusem na przystanek przy Kościele- jakieś 600 metrów - ci co jadą stwierdzą to.. jakby kibicują.Zdążyli faktycznie; wsiadają zziajani i znów te swoje historie.
Autobus krąży, objeżdża Osiedle i wraca na tamten przystanek.. atam czeka wciąż piąty z tej paczki; chłopcy wyskakują i znów rajcują,tworzą takie kółeczko, jak zawodnicy po bramce..
Takie zawody.
Co ich napędza do tych szaleństw?
Tego nie robiliśmy nigdy wtedy; oni widzieli ten samochód i ścigali się z nim, aby przebiec.
..
Potem wyjechaliśmy z Osiedla do "miasta", a ja medytowałem; mogłem czy nie moglem zrobić parę ujęć? Lącznie z tym pierwszym- bo akurat stałem z boku.
Jakbym czekał, ze coś się zdarzy.Byłaby historia.
Gdybym byl z Nikiem, to pewnie zrobiłbym; Canonem się krępuje ; wygląda zbyt serio.
..czy wolno ?
Pytam o to w klubie Marcina D. - mówi, że jak najbardziej - lecz jak jest naprawdę ?
On twierdzi, że w miejscach publicznych etc. - ale dzieciom ?
..a jak mnie posądzą, że jestem pedofilem ?
Niedobrze by bylo, oj niedobrze.
..
.. a co mnie napędza?
Jesienią 1987 zrobiłem parę zdjęć trzem dziewczętom na Karczówce - z tego bloku; potem mnie zaczepiały o zdjęcia - a były to zdjęcia tradycyjne Kijewem..i musiałem dać do wywołania etc..a potem nosiłem ze sobą; ale już nie zaczepiały..
..i zdjęcia zostały.
Zatem z dziećmi trzeba bardzo ostrożnie, a najlepiej , jednak nie.Unikać.
Zawsze jest dwuznaczność.
..
Muszę ustalić o co chodzi Któremuś-ja tutaj, a także po co ta fotomania jaka mnie trapi.
Wyhamować.
..stopować.
Mam już kilkanaście tysięcy!
..ale czy można zrobić ujęcia na zapas ?
Oto jest pytanie.
Posted by Picasa

Brak komentarzy: