czwartek, 30 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (276)

 
Na Peronie I chwilę obserwowałem; nic się jednak nie działo.
Tylko ludzi jakoś nie widziałem.
..
Dopiero jak spostrzeglem kogoś, ruszyłem i ja.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (275)

 
..jeszcze się obejrzałem czy nie biegną za mną.
..
Spoko, już bylem blisko drzwi na Peron I.
..
Teraz łatwo o spokój, ale wtedy na widok tylu gołębi w holu dworca Kraków Główny - przy braku ludzi wokół - poczułem się nieswojo..
" a jeśli te gołębie nie są prawdziwe?" - coś w tym sensie mnie gnębiło.
Skąd by się wzięły gołębie tutaj?
" a jeśli to, są "gołębie udawane..".
Zaczarowane.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (274)

 
Dopiero jak wychodziłem zobaczyłem w holu dworca całą ferajnę Gołębicy; jakby się naradzali.
"Coś takiego.."
..ale fakt; błysnąłem na pożegnanie.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (273)

 
Aspiranta Gołębicy też pożegnałem błyskiem.
..
Teraz widzę na tamtym ujęciu, że Gołębica na odchodne cos krzyknęła na mnie.
Najpewniej; "frajer..".
..
Siedziałem tam z pól godziny, ale już nie gapiłem się.
Kartkowałem książki pożyczone z Goethe-Institut, a nawet zanotowałem parę uwag, co do rozmowy z Panem Hrabią, jakby się odbyła - bo przecież porozmawiamy jeszcze o tym, co dziś mogliśmy poruszyć.
Pani ze sklepiku z pamiątkami, z czyjąś pomocą zamknęła swój biznes.
Gołębica i jej asystent gdzieś znikli.
Stare sztuczki STAMTAD.
Znamy.
Posted by Picasa

Triumf i potępienie Kopernika

Triumf i potępienie Kopernika

ŻAGAŃ: Dziś w Żaganiu odsłonięcie pomnika Johannesa Keplera

ŻAGAŃ: Dziś w Żaganiu odsłonięcie pomnika Johannesa Keplera
Bez wątpienia nial szalony umysł i wielkie szczęście.
Jakby gdzie indziej i ciut wcześniej, spaliliby go na stosie jak nic.
Z drugiej strony - pojawił się i tak za wcześnie.
Wydaje się, że dopiero teraz, ach Blaise Pascal - to ciągle pytanie o czas i miejsce! - przecież nie przypadkowe.
..
Zagań, czyli jak.
Naprawdę nie pamiętam.

Faktycznie, Kraków (272)

 
Gołębica odchodzi zdegustowana.
Na pożegnanie błysnąłem, zupełnie wyjątkowo, i nieoczekiwanie.
Przesłanie.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (271)

 
"Jestes, jaki jesteś." Gołębica ma rację.
Frajer.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (270)

 
"Chodż-że"
Czy nie tak należalo interpretować?
Znak.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (269)

 
Oto jakie znaczenie mają ujęcia; pozwalają interpretować.
Tamten real.
Refleksja.
..
Co z tego,i co z tego - teraz.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (268)

 
Teraz widzę, że patrzała na mnie nie tylko Gołębica.Faktycznie; można się było ruszyć do tego sklepiku, popatrzeć bliżej.
"..na pamiątkę"
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (267)

 
Gołębica minęła mnie jakby nic, i pospacerowała ..
Teraz widzę; obserwowała mnie wciąż z uwagą.
" chciala zobaczyć z drugiej strony"
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (266)

 
Gołębica uczyniła pierwszy krok; leciutko sfrunęła z ławki, tak cicho jakby była z papieru..
"..kolejny znak.."
..i,..ruszyła do mnie.
..
"Jak mogłem..nie rozpoznać wtedy?"
Dziwie się teraz, jak słabe mam kojarzenie faktów.
.." brak interpretacji..".
Faktycznie. Dlatego patrzę z uznaniem na ujęcia.
"..ważne informacje"
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (265)

 
Gołębica mnie obserwuje, ..
"..i wzajemnie."..
..niechże obserwuje; nie ukrywam się przecież.
..
"Jak moglem..?" Dlaczego nie skojarzyłem od razu; że to była Gołębica z Rynku.
Nawet w Krakowie, nie jest przecież zwyczajne,żeby na poczekalni dworca PKP Kraków Główny(!), siedziały gołębie na ławkach..
Zatem Gabi.
Lecz wtedy, w tamtym realu, podobnie jak na Rynku widziałem ciekawostkę; "znowu gołąbki..ujmiemy".
Posted by Picasa

środa, 29 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (264)

 
Wtedy zauważyłem, ale najpierw poczułem, jak uważnie jestem obserwowany.
".nie przez kamery tylko.."
..
Faktycznie, czyjeś piękne oczy, patrzały na mnie, tak jakoś..; ale czy to była Gołębica?
Tutaj..?
Jakim sposobem?
..
Takie rozważania snuję teraz; bo wtedy, wtedy , widziałem tylko parę gołębi; nie kojarzyłem.
"Jaki tępy, jaki ślepy..!"
Teraz, teraz - to by tłumaczyło skąd miałem tyle czasu, a przy tym, czemu usiadłem akurat w pustej poczekalni, a nie poszedłem . do któregoś tunelu, gdzie pełno ludzi, sklepików, a co najważniejsze; stoisk z książkami.
..
..ach Blaise Pascal, czemu tak jest, że najważniejsze, zauważamy dopiero potem..? - gdy już nic nie można realnie.
"..najważniejsze jest zakryte.."
Faktycznie.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (263)

 
, ..ale nie ruszam się; "należy tłumić takie zachcianki".
Za oknami Kraków i tutaj też Kraków; "to wystarcza".
Faktycznie .
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (262)

 
Tak gościnnie zaprasza sklepik..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (261)

 
Mam prawie godzinę o odjazdu pociągu, to wyjątek.
Rozglądam się, bo faktycznie jeszcze tu nie siedziałem.Poczekalnia dworca PKP- Kraków Główny; neobarok ,- tak pięknie to odnowili, jak moglem nie zauważać?
Przelatuję obok zazwyczaj.
"Jak to się stało, ze raptem mam tyle czasu?"
Dziwie się i gapię wkoło, bo co pozostało.

..
Teraz w realu postanawiam trochę czasu spędzać na dworcu PKP w Krakowie, jak tam będę.
..ale bez przesady; kwadrans po przyjeżdzie i kilka minut przed odjazdem.
Kiedyś moglem godzinami..
Ale jak powiadają Tubylcy; "co było, a nie jest, nie idzie w rejestr".
Fakt.
Posted by Picasa

wtorek, 28 kwietnia 2009

NASA szuka (6)

NASA - Servicing Mission 4 Essentials

NASA - Servicing Mission 4 Essentials
..ach Blaise Pascal, bardzo smiale plany NASA, - fakt.
Blaise Pascal; Człowiek nie wie, jakie miejsce ma zająć; wyraznie jest zbłąkany i strącony ze swego prawdziwego miejsca, bez możności odszukania go. Szuka go wszędzie z niepokojem i bez skutku, w nieprzeniknionych mrokach.(274).
..
NASA należy podziwiać i podziwiać za te usiłowania. Lecz cale Laboratorium jest tu blisko, na wyciągnięcie ręki, wystarczy np. wyjaśnić grawitację, światlo, czas, prąd, etc.
"..i po co fatygować się tak daleko."
Fakt.

NASA.gov - Servicing Mission 4 Essentials

pascal.alter@gmail.com has sent you this article.

Personal Message:
Bardzo interesujace

Servicing Mission 4 Essentials - 09.15.08

In May, 2009, astronauts will board the Space Shuttle Atlantis for Servicing Mission 4 (SM4), the final trip to the Hubble Telescope. Over the course of five spacewalks, they will install two new instruments, repair two inactive ones, and perform the component replacements that will keep the telescope functioning at least into 2014. The effort-intensive, rigorously researched, exhaustively tested mission also involves diverse groups of people on the ground throughout the country.

Click the following to access the link:
http://www.nasa.gov/mission_pages/hubble/servicing/SM4/main/SM4_Essentials.html

****************************


NASA Privacy Statement:
http://www.nasa.gov/about/highlights/HP_Privacy.html

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (260)

 
Chwilę podziwiam Dworzec i wokół; pięknie to rozwiązali i śmiało.
Z pewnością nie bylo to prosto wywalczyć taką przestrzeń.
Jednak jest.
To najlepsze co mogło się tutaj przytrafić;
" aż dziwne, skąd tyle miejsca się tu wzięło "
Tego tez nie wiem.
"Dawne planowanie.."
Fakt.
..
To bylo ostatnie ujęcie Canonem tego dnia; pamięć na karcie definitywnie wyczerpana.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (259)

 
..ach jak przyjemnie! - chlodziłem się przed podróżą; miałem za ciepłą kurtkę na sporą ruchliwość; Co-Partner narzucił tempo - i bardzo dobrze; jeszcze raz wielkie dzięki.
..
..ach Blaise Pascal, mamy swoje plany, ale każdy dzien ma też swoje plany - i trzeba to rozumieć.
"..bo nawet jak jest żle, to przecież; mogło być jeszcze gorzej".
Fakt, a poza tym, jak powiadają Tubylcy; " nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.."
Optymizm; skrajny.
"Dziejowy."- usłyszałem.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (258)

 
Jeszcze się oglądam, ciągle się oglądam; wiem, że to jest out, ale co poradzę; tam są Planty, Baszta, i Floriańska i Rynek.
Tu jest Polonia, gdzie tyle razy..gościłem - bo było blisko i fajnie.
..
..ach Blaise Pascal; otóż wydaje się teraz, że nie da się bez wspomnień; wprawdzie nie mam najmniejszego wpływu na to co było, ale tego potrzebuję, żeby nie zaginąć - oto łaska i przywilej pamięci; tożsamość.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (257)

 
Nareszcie, nareszcie - zobaczyłem coś jeszcze ciekawszego w Krakowie; znów trochę zimy.
Zaraz poczułem się lepiej; to najlepsze chłodzenie dla mnie; przez oczy.
"Także można się rozgrzać w ten sposób" - usłyszałem.
Fakt, to działa na mnie w obie strony.
Maginacja.
Posted by Picasa

sobota, 25 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (256)

 
Cofnąłem się na ławkę i kilka minut stopowałem. Miałem bardzo dobry czas, jak na mnie; nie było jeszcze 18. więc do pociągu ponad godzina, a do Dworca dosłownie parę kroków.
..
"powinienem obejrzeć trochę spektakli, pod koniec mojego spektaklu" - postanowiłem uroczyście.
Było jakoś smutno, nie tylko z powodu Pana Hrabiego; tak jakoś,- już nie-zima, jeszcze nie wiosna; jeszcze nie wieczór, a już nie ma dnia.
"Był dość ruchliwy" - usłyszałem.
Wielkie dzięki Co-Partner, za pomoc.
Bez tego nic by nie wyszło fakt.
Jutro Popielec; zdążyłem.
..
Teraz w realu potwierdzam; zajmę się teatrem, aby mieć jakiś pogląd bliższy. Nawet zajrzałem do Sieci i poznalem repertuar Teatru Slowackiego; bo stąd zacznę.
Rewelacyjny; w kilka miesięcy uporam się - szacuję i..
"nadrobię zaległości".
"Można nawet płacić za bilety, przez komórkę" - bardzo ciekawe.
..
Miałbym zadanie jednak nieco utrudnione;komórka na kartę, chyba odpada.
Teraz bardzo ciekawie;Rok Słowackiego przecież, więc co trochę będzie Kordian, albo.. albo?
"..Beatrix Cenci.."- usłyszałem.
Własnie o to chodzi, nadrobić zaległości ze Słowackim.
Trudna sprawa z tym Słowackim, jak dla mnie; jakoś nie czuję.
Jak powiedział Mickiewicz?
"Piękne świątynie, ale bez Boga.." -usłyszałem.
Fakt, coś takiego powiedział o twórczości Słowackiego, ale czy ją znal?
..
Otóż Mickiewicz nie znosił jak sądzę skomplikowanych wypowiedzi, choćby były piękne w formie.
Dlatego, ledwo tolerował Norwida, ale byl zafrapowany, jego żarliwością, fakt.
Jednak z drugiej strony, Słowacki w sprawie Towiańskiego, okazał się trzeżwiejszy; " nie dal się omotać w mania religiosa".
..
Patrzę teraz w realu, i uroczyście postanawiam..przeczytać Beniowskiego.
"Podobno Piłsudski znal Beniowskiego na pamięć.." - tak słyszalem to, kiedyś,kiedyś.
Następnie "Ojca Zadżumionych." - aby się wzruszyć, jak wtedy, wtedy.
Z pięknymi ilustracjami.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (255)

 
" i dokąd tak spieszno Przyjacielu..?"
"..znów tańczący z radości..?"
..
Na to wyglądało; jakby na pociąg, to miałby jakiś bagaż" - usłyszałem.
Też racja; ach młodość.
Ciągle radość i święto; Kraków.
..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (254)

 
"Iluminacja szalona.." - zupełnie jakbym słyszal Pana Hrabiego; "a ile to kosztuje?"
..
"Ile kosztuje, to kosztuje, ale jest piękne" - odpowiedziałbym śmiało.
"Jaka szkoda, że dziś nie rozmawialiśmy"- posmutniałem.
..
.".ale jeszcze, będzie inaczej.." - usłyszałem.
Może nawet pójdziemy właśnie tutaj, do Teatru Słowackiego ?
Obojętnie na co, - co by nie grali - pójdziemy po prostu do tego gmachu Teatru - bo jest tego wart.
Po ostatniej renowacji, jeszcze nie byłem - znów posmutniałem.
Choć nie jestem "teatralny", fakt.
Problem.
Posted by Picasa

czwartek, 23 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (253)

 
Przysłuchuję się chwile; bez wątpienia Indie - taka muzyka; zatem gra jakiś Joga.
..
W tamtym realu, nie było jak medytować; wkoło ruch, tempo, młodość, a ja..i w dodatku objuczony.
"..jak Stary Osioł.."- usłyszałem.
To prawda.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (252)

 
Ciągle się odwracam; jedno spojrzenie więcej tam, na Kościół Mariacki; każde się liczy.
..
Ktoś gra przejmująco na jakimś instrumencie, którego nie znam; bardzo wibrujący i nisko-głęboko-tonowy.
Niebezpiecznie.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (251)

 
Witaj Wielki Cesarzu; bez wątpienia geniusz trwania. Jednak i ON w końcu uległ; "Wielkiej Wojnie nie uskoczył" - słyszę.
To fakt;pretekst byl głupi, właściwie prestiżowy;
"..i zgodnie rzucili na szalę wszystko.."
"..na stos, na stos.." - jak powiadają Tubylcy.
..
.ach Blaise Pascal, otóż Historią kierują porywy i namiętności Wielkich , jak sądzę; bo jak inaczej Pan mógłby działać.
..
Zawsze mnie porusza podobizna Cesarza, nawet na Floriańskiej.
Lecz wracam na kurs; ten kierunek, to dla mnie od zawsze odwrót.
Trudne slowo; powrót.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (250)

 
"..i z czego tak się cieszysz?, dokąd spieszysz Przyjacielu.?"- zapytałbym, i podążył za nim na Rynek..
..
Teraz w realu jest to oczywiste; cieszy się z młodości, a spieszy na spotkanie..bo to taka okoliczność, bardzo istotna; spotkanie.
Bez wątpienia Floriańska jest pełna ruchu i radości ; nawet starsi wyglądają w tym inaczej.
..
Jakąs chwilę patrzałem, jak tak pędził Mlodzian do Rynku w podskokach, jakby tańczył.
"Młodości, ty nad poziomy.."
..ach Blaise Pascal, najbardziej zasadniczy problem w życiu, wydaje się wiedzieć o tym, że jest się młodym, kiedy faktycznie jest się mlodym.
..
Natomiast "czuć się młodym", będąc.. - jest po prostu skrajnie fałszywe, a nawet niebezpieczne.
Jak powiedział kiedyś Marcel Reich-Ranicki u Biolka; "między nami mówiąc, o wiele lepiej być młodym(naprawdę)niż czuć się młodym".
..
Tutaj zastosowałbym wykladnię rozszerzającą tej myśli; "już lepiej być naprawdę młodym, i nie wiedzieć o tym, niż będąc starym ignorować to.."
Posted by Picasa

wtorek, 21 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (249)

 
"Elegancja i spokój", to mnie zawsze pociągało; umiar.
..
Jeszcze jakby tak trochę drobnych.. -
"ileż tam mogą kosztować ciuchy?"
"Kiedyś sprawdzimy.." - usłyszałem.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (248)

 
Wszystko aż lśni, na czele z nawierzchnią; majstersztyk. za plecami Kościół Mariacki, a z przodu Baszta, Planty - w dzień, tak w dzień fajnie się tędy wędrowało; między Hotelem Pod Różą a Jamą Michalika - kiedyś, kiedyś.
..
..a Piotr Skrzynecki w jakimś fraku i cylindrze; klaniał się prawie każdej pani; lecz nie widziałem, żeby wręczał kwiaty - może innym razem?
..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (247)

 
Pierwsze " koty za ploty"- jak powiadają Tubylcy; także Canon jest jakby "zaskoczony" naglą zmianą sytuacji, ale już lepiej.
Spokojnie.
Dla mnie to najpiękniejsza w Krakowie, jest jednak Floriańska; w każdą stronę.
Pierwsze wrażenia pozostają; na zawsze.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (246)

 
Nareszcie rozbłysła Floriańska - nie na maksa, ale jednak.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (245)

 
Mam też kłopot z ustaleniem punktu; tu byłoby lepiej, ale pomnik; cóż.
..
Teraz w realu znalazłem punkt dla ujęcia Kościoła Mariackiego; na podeście pomnika Adasia, stamtąd jak sądzę, złapię tego Kolosa wreszcie..
..
Kiedyś.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (244)

 
...tak, to widać; za długo trwa przymiarka. Wydaje się, że najlepiej ad hoc.
Momentalnie.
Albo-albo.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (243)

 
Pani, która tak podziwiała pomnik Adasia "piękny z każdej strony" właśnie odchodzi.
Chwilę obserwuję perypetie z ujęciem; lubię takie coś; teoretycznie słuszne, ale w praktyce nie bardzo; stać dama powinna jednak na ziemi; łatwiej manewrować i naturalnie.
Posted by Picasa

sobota, 18 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (242)

 
Kilka minut tam marudziłem i patrzałem to na pomnik Mickiewicza,to na Pałac i w ogóle.
"Jest piękny z każdej strony.." - miała rację pani obok, - ale mnie chodzi o coś jeszcze.
..
Teraz w realu już pilnie studiuję Mickiewicza wiersze i trochę faktów z życia.
Istnieje kilku Mickiewiczów, jakby obok siebie - muszę zająć się najwyżej dwoma; Poetą i Prorokiem, ale bez "mania religiosa", spokojnie. Mnie to nie złapie, mnie obroni coś więcej niż Protagoras; Historia.
Zatem.
Mam na myśli proroctwo dziejowe, a najlepiej wyrażone poetycznie jak ten dziwny wiersz,..do czego doprowadzi władza LUSTERIAN, to znaczy dokąd prowadzi demokracja zaprawiona(..samocenzura) - jak tutaj.
..
Gęby za lud krzyczące

Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą,
I twarze lud bawiące na koniec lud znudzą,
Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imion milych ludowi lud pozapomina.
Wszystko przejdzie po huku, po szumie po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
(1833-1836)
Quelle; Adam Mickiewicz Wiersze T I s.406-407
Wyd.Czytelnik Warszawa 1993
..
..ach Blaise Pascal, ten wiersz proroczy, od dawna nie daje spokoju.
Jakby tak miało być, i faktycznie wróciłoby średniowiecze,.. ?
" ..albo coś jeszcze gorszego"..
"Także stosy?"
"..coś o wiele gorszego..bo bez religii" - słyszę to uporczywie od lat.
..
Lecz na Rynku w Krakowie jest pięknie i spokojnie, a w oknach Pana Hrabiego wciąż ciemno.
Jutro Popielec.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (241)

 
Pożegnalnie patrzę na Rynek; tyle kwiatów zostało ?
Spokojnie; do wieczora ubędzie; dopiero nadchodzi godzina spotkań; 17 - 18 , albo i trochę potem.
"Im ciemniej , tym przyjemniej" - jak powiadają Tubylcy.
To prawda, też czekałem na to.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (240)

 
Tak, zacząłem szukać punktów dla Kościoła Mariackiego; znów 2-3 kroki na tej linii - jak sądzę teraz w realu.
..
Wtedy, wtedy na Rynku rozglądałem się , jak to zwykle na pożegnanie. Sciemniało się, ale iluminacji jakoś nie było.
"Pewnie oszczędzają" - .
" i słusznie.." - jakbym słyszał Pana Hrabiego.
..
"Zaczekajmy spokojnie, aż rozbłysnie Floriańska" .
.. i tak się stało.
Posted by Picasa

czwartek, 16 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (239)

 
Tak, ten punkt tez należy sprawdzić w dzień. Także symboliczny; Mickiwicz i Kościół.
..
Mickiewicz i Kosciół - to wielka dla mnie zagadka; tajemnica.
Teraz w realu postanawiam popatrzeć uważniej w tym aspekcie; był, czy nie był katolikiem?
Jeśli tak, to chyba nie cały czas?..
Jakby z przerwami; i obeszło się bez ekskomuniki!
Nawet jak nazwał swój Legion w Italii, jako działający z błogosławieństwem Papieża.
Miał wyjątkowe szczęście; " upiekło się" - jak powiadają Tubylcy.
..
A przecież pogrzeb w Paryżu w 1855 czy tu w Krakowie w 1890(?), miał jak najbardziej kościelny; wręcz królewski; Wawel.
Podobno w Krakowie w powtórnym pogrzebie uczestniczyło ponad 500 PT Kapłanów. Tę okoliczność pamiętam akurat dokładnie.
Tymczasem stosunek Mickiewicza do Kościoła, był najdelikatniej mówiąc; ambiwalentny.
..
Znów patrzałem na Pałac,ale w oknach Pana Hrabiego ciemno i smutno.
Postanowiłem jeszcze trochę tu pomarudzić, przy pomniku Adasia.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (238)

 
Sciemnialo się i było coraz fajniej. Pomnik Adama nabierał, jakby powiedzieć ; tajemniczości.
..
Miał kontakt z innym światem, nie tylko w snach, czy w mistycznych uniesieniach. Miał ten kontakt na jawie, w chwilach szczególnego skupienia w twórczości; inaczej nie byłoby porywu Wielkiej Improwizacji, czy wielu miejsc w Panu Tadeuszu( to chyba zapisywana improwizacja) - i gdzie indziej,lecz przede wszystkim w niezliczonych występach "na żywo", gdzie publicznie mówił językiem, stylem, wyrażeniami TAMTYCH postaci.
...ach Blaise Pascal, to jednak nie to samo improwizować muzykę - co poezję - tak na poczekaniu, prawie na poczekaniu.
..inaczej coś takiego nie byłoby możliwe.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (237)

 
Zwracam się w stronę pomnika Adasia, ale przecież Pałac też widzę. Choć okna Pana Hrabiego; tak bezwiednie sie ustawiałem. Teraz w realu uroczyście postanawiam zbadać punkty na tej linii - ale w dzień.
..
Tajemniczość postaci Mickiewicza; przy całym ogromie materiałów, świadectw, przekazów, listów etc. Ogromna liczba ludzi którzy się z nim kontaktowali, a potem to odnotowywali; nawet co do godziny!
To mnie uderzało najbardziej;że trudno w tym wszystkim odgadnąć Mickiewicza; jest ich kilku.
Co tak ludzi przyciągało?
Wyjątkowosć. Tajemnica. Misja autentyczna; nie z lustra.Sensacja.
Posted by Picasa

wtorek, 14 kwietnia 2009

Spokojnie, Kielce (6)

 
"Pchnę ten zegar, albo nie?" - oto jest pytanie. Ignorowanie tej zabawy Lusterian z zegarami, naraziło mnie znowu na kłopoty.Nie zdążyłem na posiłek do Turysty; dziś czynny tylko do 15.- bo to drugi dzień Swiąt; ale w Wielkanoc mieli zamknięte.
..
Lecz to właśnie , skłoniło do wędrówki - i bardzo dobrze; nie bylem sam. zrobiłem trochę ujęć, o tyle ciekawych,że ulice były wyludnione, a wtedy widać dużo więcej. Szkoda, że nie miałem Canona -- teraz wiem, jaki to błąd, bez porządnego aparatu.Niekoniecznie lustrzanka, nawet lepsza jaka hybryda - aby tylko robić ujęcia rzędu 3- 4 Mb.czyli w sumie i tak skromne technicznie.
Trudno uwierzyć, ale nieczynne był i Sprint na Złotej, ani Tempo na Głowackiego, ani Bartosz tamże; i to przez kilka dni.
No problem; Kielce.
..
Co jest najważniejsze?
Swięta jak Swięta; przecież minęły jakoś spokojnie, aż za spokojnie.
Prawdę mówiąc; nie przepadam za świętowaniem; kiedyś to co innego.Swięta dawały jakieś wrażenie odświętności, zmiany i jakby radości. Były to złudzenia, ale słodkie.
Jednak nadawały rytm, to fakt.
Teraz, teraz muszę wreszcie ustalić po tylu latach quasi-świętowania, czy przypadkiem, nie powinienem jednak świętować?
Realnie.
Normalne życie bez świętowania..?
Chyba nie jest możliwe.
Każde panowanie wymagało świętowania i to coraz większego.
..
Podjąłem oto uroczyste postanowienie, na skwerze kolo Katedry; ustalę wreszcie tę sprawę.
Jeśli większość świętuje - a na to wygląda - może by tak i dołączyć?
..
Jest problem poważny; większości.Obserwuję to kilka lat, ale w Kielcach i to może mylić.
Prywatyzacja świąt; każdy świętuje jak uważa.
Co jeszcze znaczy prywatyzacja Swiąt; ludzie wycofują się,i jakby bardziej osobiście spędzają ten czas; z innymi czy osobno - a jakaś częsć, ale zdecydowana mniejszość celebruje uroczyście, jak kiedyś.Ale i tu jest inaczej; jak obserwowałem w Wielką Sobotę poświęcenie ognia przed Kościołem na Osiedlu, było nas raczej niewiele, lecz potem, jak było już wewnątrz to jedni dochodzili a..inni wychodzili etc.Uczestniczyć emocjonalnie nie potrafiłem , więc teraz też, to trudne.Jest coś takiego, co wraca ciągle; całą liturgię przeciez ułożono i zmieniano wielokrotnie jak jakiś scenariusz.
..ach Blaise Pascal, ale czy tutaj Protagoras nie miał racji ?
..
Przecież celebrowanie ma też urok; choć może religii i nie ma w tym zbyt wiele, ale coś się dzieje i jest fajnie.
Bo nic nie można świętować zbyt serio; to sprzeczne z istotą świętowania.
..
Poza tym.
Wydaje się, jak patrzyłem w tym roku , tu i tam na Triduum Paschalne, że forma jest coraz bardziej rozbudowana, a treść, istota ?
Czy to rozumieją, i coraz bardziej idą w tym kierunku; celebry.
Lecz jakie będą skutki niebawem?
..
..ach Blaise Pascal, to zupełnie inne czasy, inni już ludzie; te kilkanaście lat transformacji - zmieniają wszystko.
"Nadchodzi oto inna epoka"- podsumowałem dziś smutno, jak tak wędrowałem; to widać nawet w Kielcach.
To zupełnie inni ludzie, niż kiedyś.
Jak pięknie pisał, a raczej powiedział Mickiewicz na przyjęciu Czeczota do Filomatów, co się odbyło uroczyście i zostało zaprotokółowane;
..."Okoliczności nieszczęśliwe, w których zostaje kraj nasz, działały i działają okropnie na upodlenie rodaków. Umysł unoszący się dawniej do wielkich rzeczy, dziś zepchnięty i ograniczony własnym interesem, czołga się przed zyskiem i własnej tylko szuka miłości"..(Quelle;Zbigniew Sudolski Mickiewicz - s.59 - wyd.ancher W-wa 1998)
Co wydaje się teraz nie mniej aktualne, niż wtedy.
Degrengolada, fakt nieodwracalny.Dotyczy właśnie większości.
..
Wydaje się, że problem większości, jest coraz poważniejszy w każdym aspekcie.
Lecz co ze świętowaniem?
..
"..zabawa będzie trwała, dopóki będzie benzyna.." - słyszę obok.
Faktycznie, jakby się ludzie odwiedzali, jakby wędrowali?
"..a jakby świętowali?"
Bez aut ?
" a co byłoby z ratami?"
Też nie wiem.
..
Kielce jednak zmieniają się; nie widziałem jakoś amatorów dyngusa; dosłownie parę dzieciaków tylko, z zabawkami.
Dziewcząt jak na lekarstwo, a poza tym; zimno.Ciemno, zimno, ale nie padało.
Spokojnie, to może tylko w tym roku.Takie świętowanie i bieganie po Kielcach za posiłkiem jakim.
Posted by Picasa

niedziela, 12 kwietnia 2009

Ludwig II - SPIRITUS MOVENS (7 ) b

Ludwig II
Ludwik II. Bawarski; "Wieczną zagadką pozostanę, dla siebie i dla innych"
("Ein ewiges Raetsel will ich bleiben - mir und anderen.")
Zadziwiająca jest siła tej postaci Króla Baśniowego" - i po co- obejrzałem dziś ten film Viscontiego Ludwig II ?
.
Potęga arcydzieła, jak się spotka właśnie z tak niezwykłą postacią, tworzy coś jeszcze.
Jakby nową prawdę.
Patrzy się na to jak na dokument , bajkowa sceneria i obsada; idealnie trafna - więc prawie trzygodzinny film oglądałem prawie pięć godzin; to jest ten luksus; nie tv, nie w kinie.
..
Tutaj nie ma przypadków; Ludwig II padł ofiara nie tylko spisku, lecz historii.
Królestwo Bawarii długo lawirowało między sąsiadami. Ludwig II był przeciwny idei Rzeszy - mimo formalnej przynależności zachował sporą autonomię; wtedy wszystko; wojny, śluby, państwa etc. - to były sprawy prywatne-rodowe - panujących. Bez Bawarii w Rzeszy nie byłoby niejakiego Hitlera na Odeonsplatz w Monachium na początku sierpnia 1914 ; nigdy by Hitler nie przyjechał z Wiednia, do takiego Monachium - to oczywiste - a zatem, wszystko co dalej nastąpiło, zaczeło się w czerwcu 1886 ; nie ma przypadków żadnych; zresztą sam Hitler urodził się trzy lata pózniej, i nie tak daleko stamtąd.
..
Najprawdopodobniej 13. czerwca 1886 Ludwig II nie chciał uciekać, bo i gdzie?; był na spacerze z lekarzem
nad jeziorem, dopiero poprzedniego dnia został tu przewieziony; zabito go, bo co mieli zrobić spiskowcy?
Pozbawić kontaktów, więzić?
Bez sądu, bez adwokatów?
Zginął od dwóch strzałów w plecy, ale nie od razu. Lekarza z początku oszczędzili, ale za godzinę- półtorej i jego wrzucili. (zegarki).
..
Gdzie jednak podziały się potem zwłoki, trumna Ludwiga II ? - kto i gdzie ją schował, rzekomo
przed Nazi ?
..
To co napędza i tworzy historię, najlepiej określił sam Ludwig II ; na zewnątrz baśniowy, a dla niektórych wręcz "szalony"- ; to coś ukrywa się i mataczy, działa przez takie postaci, bo jak inaczej ?
Teraz, jak kiedyś i jak potem - tak samo; inaczej nie potrafi ?
Jeśli ktoś taki jak Wagner , spotyka nagle takiego mecenasa jak Ludwig II - i potem wiadomo, jak twórczość Wagnera oddziałała na historie - to przecież kolejny powód, aby Ludwiga II nie spuszczać z oczu, i odgadnąć z jego zagadki co się da.
..
Tutaj jest zdjęcie Króla Ludwiga II z Sieci - autentyczne - a jak podobne! do Helmuta Bergera z roli w filmie Viscontiego; zresztą Romy Schneider i Trevor Howard i inni niezwykle wiarygodni. Więc patrzałem jak na dokument. Trochę pod koniec "nieścisły -ale widać prawdy nie można było odsłonić nawet rąbka; nie mineło jeszcze 100 lat, fakt.Ten film jest może z 1972-1973 roku.
..
Pierwszy raz widziałem w kinie studyjnym, ale już chyba nie w Toruniu, to mogło być w 1975- 1976; okrojony do niecałych dwóch godzin.
Potem puszczali jako serial w tv; ale to był czarno-biały na tamtym tv i też niekompletny, a w dodatku sugerował samobójstwo.
Dziś nagroda; doczekałem, wersji pełnej - co więcej, mam zamiar jeszcze dwa razy co najmniej obejrzeć spokojnie.
..
Ponieważ arcydzieło,ach Blaise Pascal - to racja; nie wypowiada się w całości od razu.
"Nie wolno.."
To prawda; nie wolno.
Ten Ludwig II , tak naprawdę był wielki i ponad nimi wszystkimi; widział dokładnie ten spektakl władzy, lecz nie chciał w nim uczestniczyć, jak tego oczekiwali.
..
Kto to był, tak naprawdę?
Tego ja tez nie wiem, ale musiał zginąć, przed 42.rokiem życia- to pewne.
Tyle wiem.
"..to i tak sporo..".
Fakt.

czwartek, 9 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (236)

 
Jeszcze oglądam się na Pałac; nic się nie zmieniło - piękny!
Lecz w oknach Pana Hrabiego ciemno.
Na pewno wyjechał.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (235)

 
Fakt, ten punkt tez bylby niezły, ale w dzień.
Na Rynku wtedy była najgorsza pora do ujęć; "ni to, ni sio" - jak mawiali kiedyś Tubylcy, a teraz; "ni pies, ni wydra".
Szarówka.
..
Najbardziej ciekawi w życiu Mickiewicza rola kobiety; poczynając od matki, i Matki Boskiej; jakim cudem zostal uratowany w dzieciństwie, a potem, potem - jakby to było z Marylą?( żeby tylko te najważniejsze..)
To znaczy; co z poezją..?
Albo; skąd i jakim cudem, nagle pojawiła się w jego życiu narzeczona , a potem żona, jak to się stało?
..a potem było już tylko coraz ciężej.
Jego realne życie, to gehenna, fakt.
Był na każdym kroku osaczany i sekowany; bezinteresowna zawiśc?
"..lecz obejmował cały Naród.."
Diagnoza.
..
..a ten wiersz, najlepiej podsumowuje;
"Polały się łzy..

Polały się łzy me czyste, rzęsiste,
Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
Na moją młodość górna i durną,
Na mój wiek męski, wiek klęski;
Polały się lzy me czyste, rzęsiste..
..
ach Blaise Pascal, to jeden z niewielu wierszy, jakie znam "na pamięć,", faktycznie krótki.
"..ale powstawał prawie dwa lata.."
Podobno,a może i dłużej.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (234)

 
"Tak, Adam Mickiewicz to byl Ktoś, jedyny i nieporównywalny.
Geniusz osaczony kłopotami" - tak bym określil najkrócej.
..
W tamtym realu trzymałem wciąż w ręku Canona; poszedłem za przykładem Nieznajomej i wykasowałem parę ujęć z Kielc; uzyskałem trochę miejsca.
"Tak trzeba; uczyć się ciągle.." - ale, ale - czy to nie Lenin, też tak twierdził; i co mu to dało?
"Czego się nauczył..?"
Własnie.
Inna sprawa, że nie miał się jak uczyć; jedna półkula mózgu pomniejszyła się, do wielkości śliwki..fakt - albo i cały mózg tak mu się pomniejszył?
..
Jak balsamowali, chcieli zachować mózg geniusza; był poważny kłopot, fakt.
Konsternacja.
..
Jak było natomiast z Mickiewiczem?
Dlaczego musial uciekać z Paryża?
Czy naprawdę wierzył, że utworzy po raz drugi Legion Polski ?
..i przez Krym przejdą i wyzwolą Polskę?
" W żadnym wypadku; po prostu uciekal z Paryża"
..i co z tego?
W Stambule zostal otruty,to fakt, ale przez kogo?
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (233)

 
Dziewczyna ulatuje..jak Golębica wtedy.
"Kiedyś tak się nie spieszyły" - słyszę obok.
Fakt.
..
.".ale i tak coś jeszcze zaistniało.."
Zanim odleciała - zrobiła dwa ujęcia Canonem; me!
..albo Któremuś-ja.
..
Faktycznie, w ten sposób miałem pierwsze ujęcia w Krakowie od lat.. - nie licząc oczywiście wpadkowych.
..
Jak się jest w Krakowie, a jeszcze na Rynku! - trudno nie znaleść się w czyimś ujęciu.
"To prawda"
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (232)

 
Nieznajoma-Znajoma z daleka, odbiera jakiś SMS..
..
Mam kolejny punkt,; znów dwa kroki, albo trzy na tej linii, fakt.
"Kiedy indziej.." postanawiam teraz w realu.
Jak powiadają Tubylcy;" co się odwlecze, to nie uciecze".
Oby.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (231)

 
..to juz ostatnie.
..
Mam jednak punkt istotny z perspektywą - fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (230)

 
"Tak, tak coraz lepiej" - zauważam,- "ta perspektywa jest ciekawa"- i robię jeszcze kilka ujęć, ale cóż..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (229)

 
"Teraz jeszcze lepiej" - zauważam; " jest punkt , dla Kościoła Mariackiego, na tej linii, dwa kroki, albo i trzy"
..ale trudno,ujęcie już zrobione; Nieznajoma-Znajoma wyrażnie się spieszy - wiadomo.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (228)

 
"Proszę bardzo - zaraz lepiej.."
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (227)

 
"Tak,tak,ciekawe.."
..
..więc spytałem, " czy mogę nieco większym..?"
Gdy i na to się zgodziła, wyciągnąłem z torby Canona; "co lustrzanka, to lustrzanka.."
..
" ..za to kompakty są poręczne, idealne na ulicy,plaży,w teatrze, a nawet w Kościele.."
Też racja.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (226)

 
"Może tak lepiej?" -
..
Obserwuję, jakąś dziewczynę, jak błyska z drugiej strony pomnika; "jakby od tyłu" - "też byłoby ciekawe ujecie" - trzeba spróbować.
"no problem"
..
Jakoś błyski ustały, dziewczyna przechodzi na tę stronę, więc grzecznie oferuję, że jej zrobię ujęcie z pomnikiem.
Zgodziła się chętnie, choć była z daleka - a ja patrzałem coraz uważniej; "skąd ją znam?"
..
Trudno robić ujęcia czyimś kompaktem, musiała ustawić sama,"żeby bez błysków" i wykasować trochę ujęć, bo nie było już miejsca.Więć zrobiłem parę ujęć, nie tylko z pomnikiem.
..
Wtedy to sobie uświadomiłem; "zupełnie jak Gabi z Bydgoszczy" " wypisz-wymaluj" (jak mówią Tubylcy )- więc zapytałem, czy mogę zrobić ujęcie, "moim.."?
"..na co przystała z uśmiechem.."
Faktycznie, tak było.
..
"Właśnie uśmiech, oprawa oczu, kolor i w ogóle, a także wzrost.." - rozważam teraz w realu.
Wtedy na Rynku nie było, "takich- tam subtelności" - tylko ujęcia!
..
" albo-albo.." jak mawiał jakis Duńczyk, a co Tubylcy określają zwiężle; "albo rybka, albo pipka..".
To prawda.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (225)

 
"Tutaj jest dobry punkt" - sądzę.
"..ale słabe światlo" - słyszę obok.
Też racja, co jednak poradzimy?
"Nie będę błyskał, to nie ma sensu"-
..
Też racja, zresztą pomnik Adasia jest piękny i w pólmroku, jakby bardziej osobisty nawet.
Jeszcze raz studiuję inskrypcje; ADAMOWI..NAROD - to oddaje istotę sprawy i jest piękna; ktoś powiedział, że co jest genialne, to i proste, a Tubylcy nawet mówią;"..to jest genialnie proste..".
Tutaj bym dyskutował, zresztą i Mickiewicz, też by się nie zgodził, .ze na przykład jego twórczość jest taka prosta, a przecież, nie ulega kwestii; jest genialna, choć udaje taka prostą, czasem wręcz epicką.
..
Podejmuję oto - w realu - uroczyste postanowienie; jeszcze raz wrócę do Mickiewicza, ale najbardziej do wierszy lozańskich.
"..a do Składu Zasad?"
Też.
"..to i do Trybuny Ludów, do Ksiąg.."
"Właśnie jest pewien kłopot z Mickiewiczem; można się pogubić"- rozważam teraz w realu.- " za dużo napisał, i to co się wydaje proste, wcale takie proste nie jest".
..
Wtedy,wtedy na Rynku miałem inny problem, albo i dwa; znaleść punkty istotne..
Kościoła Mariackiego - ale o zmroku - to zupełnie co innego.
.. i nie mniej ważne; nie przegapić powrotu na dworzec.
Posted by Picasa

środa, 8 kwietnia 2009

Spokojnie, Kielce (5)

 
Tak jest po każdym powrocie z Krakowa; jestem oszołomiony.
..i nic dziwnego, wracam z innego świata, dla mnie bajkowego.
..
Tutaj mnie właściwie już wszystko drażni i osacza, tym bardziej po takim powrocie.
Lecz Kielce to mój real; camp przetrwania. Nie udało się też dziś nie wyjść; zabrakło nie tylko cukru, także herbaty.
Bo jeść mógłbym nic dziś - po wczorajszym posiłku u Babci Maliny na Sławkowskiej - ledwo wstałem i ruszałem się ciężko.
Potem wędrowałem Plantami i pilnie obserwowałem.
Usiadłem na ławce i zwyczajnie nic , tylko patrzałem. Było tak fajnie, ciepło, dziewczyny w bluzkach,rowery, dzieci i ruch.
..
Pociąg z Peronu V odjechał dopiero o 19.22 czyli 12 minut póżniej; i po co się spłoszyłem na tych Plantach?
Moglem spokojnie jeszcze tam kilka minut spędzić,- ale ciągle się uczę - "nie ufać PKP",ani rozkładom jazdy etc. - oni maja to za nic; operują teraz "telegramami" - którymi zmieniają jak chcą właśnie godziny odjazdów - niby tylko o 10.- 12. minut - ale przecież - to wystarczy, aby wywrócić plan dnia.
..
Tak samo było rano w Kielcach; znów uciekł pociąg w Białogonie, choć bylem tam o 7.30!
Skąd mogłem wiedzieć, że rozkład jazdy znów zmienili telegramem; zamiast o 7.28, pociąg do Krakowa odjeżdża teraz o 7.18!
..
..więc czekałem na stacyjce do 8. i dziwiłem się, co też mogło się stać?
Z budynku stacyjki na piętrze ktoś się wychylał i spytałem; " już dawno, jak pojechał" - usłyszałem.
Wróciłem jak wtedy na Zytnią, lecz tym razem w kasie uprzejmie zapytałem; "o co chodzi?" - i dowiedziałem się o tych telegramach - i bardzo fajnie, bo bilet tym razem wymieniła pani bez dyskusji, tylko z dopłata na pośpieszny.
..więc nie musiałem potwierdzać u dyżurnego ruchu na Peronie II, że nie odjechałem oto do Krakowa, ani zwracać biletu z potrąceniem 10% - "wreszcie cywilizacja, nawet w Kielcach" - stwierdziłem.
..
Powrót byl ciężki; ludzie stłoczeni, dopiero od Miechowa nieco się rozlużniło. Ciągle gdzieś staliśmy; tutaj dopiero o 21.51 ; na przystanku MPK przed stacją o 21.52 , lecz "13" zamiast o 21.57 - właśnie odjechała; to reguła widać taka.
"Należy być kwadrans wcześniej w Kielcach, lub można być 10.minut dłużej w Krakowie"- medytuję teraz, i do wczorajszych, dodaję kolejne uroczyste postanowienie; wędrować tylko pośpiesznymi do Krakowa i w ogóle.
Posted by Picasa

niedziela, 5 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (224)

 
"Odległości pozostają te same" - to racja, ale - Rynek w Krakowie jest cudem.
"Tyle razy tu przyjeżdżam i za każdym razem, jakbym widział inaczej"- ..wcale już się nie dziwię, tylko to stwierdzam.
Bo ciągle coś zmieniają; malują, kładą nową nawierzchnię, zapełniają jakimiś imprezami, to znów sprzątają wszystko i jest przestrzeń. Wtedy widać najlepiej, to co istotne.
Faktem jest też, że ciągle jest inne oświetlenie i zmienia się kolorystyka.
Pojawiają się też coraz nowi ludzie-aktorzy na tej scenie, co powoduje inny ruch, i całkiem inne wrażenia.
Weżmy takie coś; na Rynku dziewczyny, całkiem inaczej chodzą; a raczej biegają - niż dawniej.Są też zupełnie inaczej poubierane.
Pojawiło się sporo niezwykłych powozów konnych i elektrycznych.
Lecz.
Najbardziej zmiany podkreśliła kapitalna renowacja nawierzchni, jak sądzę to fenomen.Bez tego nowe elewacje nie byłyby tak widoczne.
Także światło, nie dawałoby takiego efektu rozświetlenia, przy innej nawierzchni.
..
Pan Hrabia się zżyma; " a ile to kosztowało"..
"Ile kosztowało, to kosztowało, ale jest piękne!" - powiedziałbym dziś śmiało.
"Jaka szkoda, że nie rozmawialiśmy"- posmutniałem.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (223)

 
Obejrzalem się znowu na Pałac; jaki piękny!
"Wiedzieli, gdzie go postawić" - usłyszałem.
Faktycznie; dokładnie to samo jest z pomnikiem Adasia; ani jednego metra w żadnym kierunku!
Jest jak jest; Ideal!
..
..ach Blaise Pascal, jakie to szczęście, że odległosci pozostają wciąż te same ..
" To prawda"
..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (222)

 
Pomnik Adama Mickiewicza dziwnie emanował.
Ktoś powie;"oddawał ciepło dnia" - ale ja wiem swoje.
To było pożegnanie.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (221)

 
Jeszcze spojrzałem na Grodzką; "by-by, Piękniocho".
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (220)

 
Jestem na Rynku z tym dziwnym odczuciem. Czy nie przesadzam z tymi ujęciami?
Czy miałbym tu już nie przyjechać?
Czy nie robię ujęć " na zaś..?"
Jak to kiedyś powiedział pięknie Ojciec Swięty, czy nie w Wadowicach? -
"ale On wiedział, że już nie zobaczy.."
..
Faktycznie, tutaj był inny napęd.Ktoś wyrażnie prowadził mnie " za rękę." i poganiał;"tędy!,tędy!, ale już.."
Czas znów wyhamował, na pożegnanie z Rynkiem, ale tylko z tą strona, gdzie pomnik Adasia.
Tu wyraznie , Którys-ja ciągnąl; koniecznie!
..a i tak się oglądałem na Pałac;w oknach Pana Hrabiego było ciemno i smutno.
Pewnie wyjechał.
Posted by Picasa

sobota, 4 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków(219)

 
"Postać jakby znajoma.." - ale wciąż robi wrażenie. Tym razem nie wstąpimy; istotny moment - chowam Canona, bo zostało na karcie miejsce tylko na kilka ujęć. Teraz już nie ma złudzeń; to odwrót.
Jednak największa niespodzianka dziś czeka za kilka minut; jakby wcielenie Gabi z tamtych lat!
W dodatku koło pomnika Adasia, gdzie wtedy,wtedy byliśmy umówieni.
..
Teraz patrząc stąd, jakbym mógł poradzić Tamtemu-ja, żeby te kilka minut , zwyczajnie porozmawiać, "nawiązać kontakt ..", a nie robić ujęć, które w realu są iluzją.
"..aluzją.."
Też.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (218))

 
"Ważne informacje kursowe" - raczej nie uspokajają; ale są elegancko podane.
..
Co mnie szczerze dziwi; rosną ceny walut, a paliwa..?
..
" i tak ma być.." - "do końca" - słyszę obok.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (217)

 
"Piękno i harmonia" - robią na mnie duże wrażenie.
"..i spokój.."
Tak, spokój, jest bardzo ważny.
Posted by Picasa

Faktycznie,Kraków (216)

 
Czasami też radosnie; oto starsi Państwo idą teraz wyrażnie razem; "wracają z Urzędu Miasta zadowoleni?",.."Uspokojeni..?" próbuję się domyślić, co się stało w tych kilku godzinach w ich życiu;?
"..a kiedyś trzymali się za ręce.." słyszę wyrażnie.
..
..ach Blaise Pascal..; wojowanie to najgorsza koncepcja starości; to obłęd.
Posted by Picasa

Faktycznie, Krakow (215)

 
Na tym skrzyżowaniu najbardziej wibruję od tramwajów i w ogóle.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (214)

 
Manewrując ostrożnie, wracam do Grodzkiej; "już za wiele nie zwojuje dziś" - przecież błąd!
Jak powiadał Kazimierz Górski;" dopoki piłka w grze.." i słusznie.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (213)

 
..z którego pomnikiem i osobą wiążą mnie bardzo miłe wspomnienia; "kolo Dietla.."..przychodziły dziewczyny, przychodziły.
..
Któryś raz przeczytałem inskrypcję, i podjąłem uroczyste postanowienie, że się tu jeszcze umówię;"koło Dietla"..
"..i wtedy będzie święto.."- usłyszałem.
Posted by Picasa

piątek, 3 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (212)

 
..i pomnikiem wielkiego Prezydenta Krakowa..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (211)

 
i z tą ulicą..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków( 210)

 
..i z tym zakątkiem..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (209)

 
..także z tramwajami..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (208)

 
Pożegnania; z Centrum Władzy i Kultury ..
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (207)

 
Jakbym wracał do tamtych punktów, co w południe.
Lecz nie ma juz czasu ; nie ma powrotów.
Posted by Picasa

czwartek, 2 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (206)

 
"Niebieski..i jaki szybki" - słyszę obok i czuję tę silną wibrację jak jestem tak blisko, a tramwaj pędzi, ..
" To się udziela nie tylko z powietrza, ale i z ziemi.." - myślę z niepokojem, bo to prawda.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (205)

 
Jeszcze się oglądam na Kościół Dominikanów i zauważam tramwaj; znów taki jak należy; niebieski.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (204)

 
"Tatuś łapie oddech" - " ..reszta grupy podąża za nimi"
" ..do Rynku w prawo.." - słyszę obok.
Fakt.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (203)

 
Jeszcze się oglądam na Kościół Dominikanów, jakby z żalem, ale już "jestem na drugim brzegu".
Ochłonąłem.
Jest 16.43, praktycznie pozostała tylko godzina i Canona muszę oszczędzać, bo wyczerpuje się karta.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (202)

 
Bankowe, informacje słuszne; "Kiedyś pół dnia będę jeżdził tramwajami - właśnie stąd" - podejmuje uroczyste postanowienie.
"..albo i cały dzień" - słyszę obok.
Całkiem możliwe; po prostu uwielbiałem jeżdzić tramwajami, jak były gdzie mieszkałem;Sląsk, Bydgoszcz, Toruń - fakt.
Rekord biłem jednak na Sląsku; "6" - z Katowic do Gliwic; prawie dwie godziny wtedy.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (201)

 
"Jakbym znalazł się na drugim brzegu" - chwilę rozglądam się i łapię oddech.
Znów tramwaje, ale jakby inne; przemalowane.
Posted by Picasa

środa, 1 kwietnia 2009

Faktycznie, Kraków (200)

 
Na ulicy już zmierzchało; była 16.42 jak wychodziłem.
Miałem kwadrans poślizgu; ale czy nie tak miało być?
Miałem swój plan, a Co-Partner swój; i bardzo dobrze.
..ach Blaise Pascal, całkowita racja; nie należy się denerwować, jak nam coś nie wychodzi; bo TO właśnie tak miało być.
Jak powiadają Tubylcy; "człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi" .
Otóż to; "..nosi".
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (199)

 
Już naprawdę wychodziłem.
"To są jednak dwa światy" - usłyszałem obok.
"Dwa, albo i więcej" - pomyślałem.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (198)

 
Bylo coraz więcej ludzi, zapalili trochę świateł.
"Za kilka minut, będzie ludzi pełno" - zaczną się ich słynne śpiewania chóralne; a ja niestety..
Tak też się stało, lecz kilka minut zwlekałem.
..
Takie rozstania przychodziły trudno, odkąd pamiętam.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (197)

 
Jedno mnie ciągnie do Kaplicy św.Jacka, a drugie weg;to już pogania czas odwrotu, mój stały dylemat w Krakowie; odjazd.
Posted by Picasa

Faktycznie, Kraków (196)

 
Lubię patrzeć w tę stronę; lecz już nie pójdę dziś tam na górę, do Kaplicy św.Jacka, zostanę na tej stronie.
Zajrzę tylko do Kaplicy Matki Bożej; miejsce dla mnie cudownie piękne,zawsze pełne wiernych, a dziś szczególnie; jutro Popielec, sporo ludzi czekało do spowiedzi.
Znów trochę spokoju, ale to już pożegnanie.
Posted by Picasa